· Monika Ślusarczyk · Prawo · 5 min czytania
Sąsiad zgłasza szczekanie psa — czy to nękanie? Wyrok sądu z 2026 roku
Sąsiad wielokrotnie wzywa Straż Miejską na szczekającego psa. Właściciel oskarża go o nękanie. Sąd Okręgowy Warszawa-Praga wydał w marcu 2026 roku wyrok, który wyjaśnia, gdzie leży granica — i kto naprawdę odpowiada za hałas.

Wielu opiekunów psów przeżywa to samo: pismo od zarządcy budynku, interwencja Straży Miejskiej, a w skrzynce karteczka z groźbą pozwu. Kiedy sytuacja się powtarza, pojawia się pytanie odwrotne — czy sąsiad, który wielokrotnie zgłasza nasze zwierzę, sam nie przekracza granicy? Czy takie działanie można zakwalifikować jako nękanie?
To nie jest pytanie akademickie. Sąd wydał w tej sprawie konkretne rozstrzygnięcie. Jako behawiorystka tłumaczę przepisy — nie po to, by zastąpić prawnika, ale po to, żebyś wiedział, z czym naprawdę masz do czynienia.
Wyrok SO Warszawa-Praga z marca 2026 roku
W sprawie o sygnaturze VI Ka 1721/25 Sąd Okręgowy Warszawa-Praga (VI Wydział Karny Odwoławczy) wydał 30 marca 2026 roku wyrok, który dla wielu opiekunów psów może być zaskoczeniem.
Sprawa dotyczyła kobiety (K.U.), która wielokrotnie wzywała Straż Miejską z powodu uciążliwego szczekania psa należącego do sąsiadów. Właściciel zwierzęcia złożył zawiadomienie, że to ona go nęka. Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Północ w pierwszej instancji skazał sąsiadkę za wykroczenie z art. 107 Kodeksu wykroczeń (złośliwe niepokojenie). K.U. odwołała się od tego wyroku.
Sąd Okręgowy zmienił wyrok i całkowicie uniewinnił obwinioną. W uzasadnieniu stwierdził, że zgłaszanie organom porządkowym uciążliwego szczekania psa stanowi realizację uprawnień obywatelskich do ochrony własnego spokoju. Działanie to mieści się w granicach prawa i nie nosi znamion złośliwości — nawet przy wielokrotnych interwencjach — jeżeli zgłoszenia dotyczą realnego problemu hałasu.
Innymi słowy: jeśli Twój pies naprawdę szczeka w sposób, który daje się we znaki sąsiadom, nie możesz skutecznie oskarżyć ich o nękanie za wzywanie służb. Sąd jasno oddzielił uzasadnione korzystanie z uprawnień obywatelskich od złośliwego działania nakierowanego wyłącznie na dokuczenie.
Co grozi właścicielowi psa za hałas
Wyrok z 2026 roku przypomina, że prawo stoi po stronie tego, kto chroni własny spokój. Opiekun psa, który na te zgłoszenia nie reaguje, naraża się na realne konsekwencje — z trzech różnych stron.
Art. 51 §1 Kodeksu wykroczeń — zakłócenie spokoju
Przepis brzmi: „Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.”
Szczekanie psa, które trwa godzinami i zakłóca życie sąsiadów, może zostać zakwalifikowane właśnie jako „hałas” w rozumieniu tego przepisu — jeśli właściciel nic z tym nie robi. Nie chodzi tu o to, że pies szczeka raz czy drugi, ale o systematyczne, uciążliwe zakłócanie spokoju, na które opiekun świadomie nie reaguje. Kara obejmuje areszt, ograniczenie wolności lub grzywnę — o jej wymiarze decyduje sąd.
Art. 77 §1 Kodeksu wykroczeń — niedopilnowanie zwierzęcia
„Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny albo karze nagany.”
Ten przepis stosowany jest rzadziej w kontekście szczekania, ale pojawia się w przypadkach, gdy brak nadzoru nad zwierzęciem naraża otoczenie na uciążliwości. Orzekać może zarówno sąd, jak i straż miejska w trybie mandatowym.
Art. 144 Kodeksu cywilnego — droga cywilna
„Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.”
To przepis, który daje sąsiadowi narzędzie inne niż mandat: powództwo cywilne o zaniechanie zakłóceń. Nie trzeba wykazywać złośliwości właściciela psa ani czekać na interwencję policji — wystarczy, że hałas przekracza „przeciętną miarę” przyjętą dla danego miejsca (blok, kamienica, zabudowa szeregowa). Sąd może nakazać właścicielowi psa podjęcie konkretnych działań.
Kiedy zgłoszenia mogą być uznane za nękanie
Art. 107 KW mówi o złośliwym niepokojeniu — i to słowo „złośliwie” jest tu kluczowe. Przepis wymaga wykazania, że osoba zgłaszająca działała w zamiarze bezpośrednim: chciała dokuczyć, a nie chronić własny spokój.
Wyrok VI Ka 1721/25 pokazuje, że granica ta jest wysoka. Aby zgłoszenia do Straży Miejskiej mogły zostać uznane za nękanie, musiałoby być oczywiste, że:
- pies jest cichy, a zgłoszenia są fikcją,
- zgłaszający działa wyłącznie po to, by zaszkodzić właścicielowi zwierzęcia,
- motywem jest dokuczenie, a nie ochrona własnego spokoju.
Samo poczucie opiekuna, że sąsiad „ma na niego zło”, nie wystarczy. Sąd patrzy na fakty: czy pies rzeczywiście szczekał? Czy hałas był uciążliwy? Jeśli tak — zgłoszenia były uprawnione, bez względu na ich liczbę.
Co możesz zrobić jako opiekun psa
Znając te przepisy, warto podejść do problemu aktywnie — zamiast czekać na kolejną interwencję.
Nie ignoruj pierwszego sygnału. Każde pismo od zarządcy czy wezwanie straży to informacja, że problem istnieje. Nawet jeśli uważasz, że sąsiad przesadza — zareaguj i udokumentuj, że reagujesz.
Zajmij się przyczyną, nie objawem. Szczekający pies to nie jest „trudny charakter” — to zwierzę, które czegoś potrzebuje lub czegoś się boi. W tym pomagam. Przeczytaj, co konkretnie możesz zrobić, zanim sprawa eskaluje: Pies szczeka w bloku cały dzień — zanim pójdziesz do sądu, zrób to.
Zbieraj dowody swoich działań. Faktury od behawiorysty, zaświadczenia z wizyt weterynaryjnych, notatki o podjętych krokach. Jeśli kiedykolwiek sprawa trafi do sądu — dokumentacja pracy nad problemem działa na Twoją korzyść.
Rozmawiaj, zanim eskalacja stanie się nieuchronna. Mediacja sąsiedzka działa szybciej i taniej niż postępowanie sądowe. Propozycja rozmowy, nawet w trudnej atmosferze, często odblokowuje sytuację.
Nie ufaj taktyce „oskarżę sąsiada o nękanie”. Wyrok z 2026 roku wyraźnie pokazuje, że ta strategia działa tylko wtedy, gdy zgłoszenia są bezpodstawne i złośliwe. Jeśli pies faktycznie szczeka — sąd nie przyzna Ci racji.
Podsumowanie
Prawo w tej sprawie jest klarowne: sąsiad ma prawo wielokrotnie zgłaszać uciążliwe szczekanie psa i nie jest to nękanie, jeśli problem jest realny. Właściciel psa odpowiada — karnie lub cywilnie — za hałas, który w sposób ponadprzeciętny zakłóca spokój innych. Wyrok SO Warszawa-Praga VI Ka 1721/25 z marca 2026 roku potwierdził tę zasadę w konkretnej sprawie.
Dla mnie, jako behawiorystki, ta sprawa ma jeden wniosek: im szybciej zajmiemy się przyczyną szczekania, tym mniej powodów do interwencji damy komukolwiek.
Niniejszy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny i nie stanowi porady prawnej. Autorka nie jest radcą prawnym ani adwokatem. W indywidualnych sprawach warto skonsultować się z prawnikiem.
Jeśli sprawa dotyczy Cię osobiście — napisz do mnie na Facebooku PsiAdwokat.pl.
- prawo
- wykroczenia
- szczekanie psa
- sąsiedzi
- wyrok
⚖️ Informacja prawna
Treści na stronie mają charakter informacyjny i nie stanowią porady prawnej. Jeżeli Twoja sprawa wymaga oceny prawnej, rozważ konsultację z profesjonalistą — lista prawników.
