· Monika Ślusarczyk · Prawo · 5 min czytania
Wyrok w sprawie schroniska Wojtysków: właścicielka skazana na 2 lata więzienia
Sąd Rejonowy w Sieradzu ogłosił wyrok w sprawie schroniska w Wojtyszkach. Była właścicielka dostała 2 lata bezwzględnego więzienia — choć prokuratura żądała 5. Wyjaśniam, dlaczego ta różnica ma znaczenie prawne i co z wyroku wynika dla opiekunów.
Obraz wygenerowany przez sztuczną inteligencję15 września 2026 roku Sąd Rejonowy w Sieradzu ogłosił wyrok w sprawie schroniska w Wojtyszkach. Byłą właścicielkę, Annę S., skazano na 2 lata bezwzględnego pozbawienia wolności i 10-letni zakaz wykonywania jakiejkolwiek działalności w sferze opieki nad zwierzętami. Prokuratura żądała 5 lat. Ta różnica — trzy lata mniej, niż chciał oskarżyciel — jest najważniejszą lekcją prawną całej sprawy.
⚠️ Uwaga: Wyrok jest nieprawomocny. Każda ze stron może złożyć apelację.
Krótkie przypomnienie tła sprawy
Sprawę opisywałam, gdy się jeszcze toczyła. Jeśli nie znasz jej historii, zajrzyj do wcześniejszego postu o sprawie schroniska w Wojtyszkach — tam wyjaśniałam, na czym polegają zarzuty i co oznacza kwalifikacja „znęcania ze szczególnym okrucieństwem”.
W skrócie: od listopada 2021 do lutego 2023 roku setki psów przebywały w schronisku w warunkach opisywanych jako skrajne zaniedbanie — niewystarczające jedzenie i woda, brak odpowiedniej opieki weterynaryjnej. Postępowanie trwało blisko trzy lata.
Trzy wyroki, trzy różne losy
Przed sądem stanęły trzy osoby.
Anna S., była właścicielka schroniska, usłyszała 2 lata bezwzględnego pozbawienia wolności oraz dziesięcioletni zakaz wykonywania wszelkiej działalności w zakresie opieki nad zwierzętami. To oznacza realną odsiadkę — nie wyrok w zawieszeniu, nie grzywnę.
Elżbieta K., która pełniła funkcję formalnej zarządczyni schroniska jako osoba podstawiona przez właścicielkę, otrzymała 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata.
Kinga Z., weterynarka zatrudniona w schronisku, została uniewinniona.
Dlaczego 2 lata, a nie 5 — kluczowa różnica w art. 35 UoZ
Prokuratura żądała 5 lat więzienia, powołując się na art. 35 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt, czyli kwalifikowaną formę znęcania się — ze szczególnym okrucieństwem. Sąd nie podzielił tej kwalifikacji.
Ustawa rozróżnia dwa typy:
- Art. 35 ust. 1a: znęcanie się nad zwierzęciem — do 3 lat pozbawienia wolności
- Art. 35 ust. 2: znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem — od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności
Sąd uznał, że zachowania Anny S. wyczerpały znamiona znęcania, ale nie stwierdzono szczególnego okrucieństwa. To kluczowe rozróżnienie, które pojawia się w polskich sprawach o znęcanie nad zwierzętami regularnie: „szczególne okrucieństwo” to kwalifikowana forma przestępstwa, wymagająca wykazania intensywności cierpień wykraczającej ponad to, co sama ustawa definiuje jako znęcanie. Sąd w Sieradzu analizował materiał dowodowy zebrany przez blisko trzy lata i zdecydował, że ta granica nie została przekroczona — choć skala zaniedbań obejmowała setki zwierząt przez ponad rok.
W praktyce oznacza to, że Anna S. odpowiadała z art. 35 ust. 1a, a nie z ust. 2. Zagrożenie ustawowe było odpowiednio niższe — do 3 lat, nie do 5. Wymierzony wyrok 2 lat mieści się zatem blisko górnej granicy przepisu, który faktycznie zastosowano.
📌 Zapamiętaj: Wyrok 2 lat bezwzględnego więzienia to i tak surowe orzeczenie — większość skazań za art. 35 UoZ kończy się karą w zawieszeniu. Sąd wyraźnie uznał sprawę za poważną, nawet jeśli nie zastosował kwalifikacji z ust. 2.
Co oznacza uniewinnienie weterynarki
Uniewinnienie Kingi Z. jest ważnym sygnałem dla wymiaru sprawiedliwości. Sąd nie znalazł podstaw, by przypisać jej odpowiedzialność karną za stan zwierząt w schronisku.
To nie jest zaskoczenie z prawnego punktu widzenia. Sama obecność weterynarza w schronisku nie tworzy automatycznej odpowiedzialności karnej za warunki bytowe zwierząt — kluczowe jest to, kto faktycznie sprawował nadzór, podejmował decyzje o żywieniu i opiece, i kto miał realny wpływ na zarządzanie placówką.
💡 Podpowiedź: „Schronisko ma weterynarza” to informacja, ale nie gwarancja dobrostanu zwierząt. Weterynarz odpowiada za opiekę medyczną — niekoniecznie za całokształt warunków utrzymania, którym kieruje zarządca. To dwa różne zakresy odpowiedzialności.
Wyrok nieprawomocny — co to znaczy w praktyce
Każde orzeczenie sądu pierwszej instancji może być zaskarżone. Zarówno prokuratura (która może uznać, że kara jest za niska), jak i skazana (która może uznać, że za wysoka) mają prawo złożyć apelację do sądu wyższej instancji.
Oznacza to, że:
- wyrok może zostać zmieniony — na surowszy lub łagodniejszy
- kara nie jest jeszcze wykonywana
- sprawa może mieć dalszy ciąg w sądzie apelacyjnym
⚠️ Uwaga: Doniesienia medialne po ogłoszeniu wyroku w pierwszej instancji często brzmią jak „finał sprawy” — a to dopiero jeden z etapów. Obserwuj, czy strony złożą apelację.
Co z tego wynika dla opiekunów zwierząt
Sprawa Wojtysków trwała blisko trzy lata od momentu wszczęcia do wyroku. Przez ten czas setki psów zdążyły przejść przez tę placówkę. Wyrok — cokolwiek się z nim stanie w apelacji — nie cofnie tego, co zwierzęta przeszły.
Dla opiekunów i adoptujących z tego wynika kilka praktycznych wniosków:
Sprawdzaj schronisko przed adopcją. Rejestr GIW, opinie, historia kontroli inspekcji weterynaryjnej — to minimum przed powierzeniem zwierzęcia lub zanim przyjmiesz psa z danej placówki. W poście o schroniskach wykreślonych z rejestru GIW opisałam krok po kroku, jak weryfikować aktualny status placówki i co rejestr faktycznie mówi — a czego nie mówi.
Zwracaj uwagę na strukturę zarządzania. Kto faktycznie decyduje o warunkach utrzymania zwierząt? Schroniska, w których własność, zarządzanie i opieka weterynaryjna są rozdzielone między różne osoby, bywają trudne do nadzorowania — i do rozliczenia w razie nieprawidłowości.
Znaj oznaki pseudo-azylu. Presja na szybką adopcję, odmowa wizyty, brak informacji o stanie zdrowia — to sygnały alarmowe. Pisałam o tym w poście pseudo-azyl dla psa — jak rozpoznać nielegalne schronisko.
📌 Zapamiętaj: Wyrok sądu to koniec jednego etapu — ale losy zwierząt zależą od tego, co robimy zanim trafi do nas sygnał o nieprawidłowościach. Czujność opiekunów, zgłoszenia do inspekcji weterynaryjnej i mediów to narzędzia, które działają wcześniej niż wyrok.
Sprawę Wojtysków obserwuję od dłuższego czasu. Cieszy mnie surowy wymiar kary i realny zakaz działalności. Czekam na prawomocne zakończenie postępowania.
- schronisko
- znęcanie nad zwierzętami
- art. 35
- wyrok
- zakaz posiadania zwierząt
- szczególne okrucieństwo
- prawo ochrony zwierząt
🤖 Wykorzystanie sztucznej inteligencji
Grafika: w całości wygenerowana przez sztuczną inteligencję (treść syntetyczna; przedstawione osoby nie są rzeczywiste).
Tekst: przygotowany z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.
🩺 Niniejszy artykuł ma charakter informacyjno-edukacyjny i nie zastępuje konsultacji z lekarzem weterynarii. W razie wątpliwości co do stanu zdrowia psa skontaktuj się z lekarzem weterynarii; również w przypadku problemów behawioralnych warto skontaktować się z certyfikowanym behawiorystą.
⚖️ Informacja prawna
Treści na stronie mają charakter informacyjny i nie stanowią porady prawnej. Jeżeli Twoja sprawa wymaga oceny prawnej, rozważ konsultację z profesjonalistą — lista prawników.
