· Monika Ślusarczyk · Prawo · 6 min czytania
Zakaz posiadania zwierząt a transport psów ze schroniska — wyrok Sądu Okręgowego w Siedlcach z 2026 roku
Sąd Okręgowy w Siedlcach uznał, że mężczyzna z sądowym zakazem posiadania zwierząt naruszył go, przewożąc psy ze schroniska do adopcji — nawet bez bezpośredniego kontaktu z nimi. Co to oznacza dla osób pomagających przy adopcjach?
Obraz wygenerowany przez sztuczną inteligencjęLatem 2026 roku do obiegu prawniczego trafiło orzeczenie, które może zmienić sposób, w jaki wiele osób rozumie sądowy zakaz posiadania zwierząt. Sąd Okręgowy w Siedlcach uznał, że mężczyzna z prawomocnym zakazem naruszył go, przewożąc psy ze schroniska do nowych opiekunów — choć działał w dobrej wierze i nie dotykał zwierząt bezpośrednio. Sprawa trafiła na łamy prawniczego czasopisma LegeArtis i od razu wzbudziła dyskusję wśród osób zaangażowanych w wolontariat adopcyjny.
Jak wyglądała ta sprawa?
Według relacji opublikowanej przez czasopismo LegeArtis, mężczyzna dysponował prawomocnym sądowym zakazem posiadania zwierząt orzeczonym wcześniejszym wyrokiem. Mimo to podjął się przewozu psów ze schroniska do osób adoptujących. Psy przebywały w klatkach umieszczonych w pojeździe przez pracowników schroniska. Kierowca nie miał bezpośredniego, fizycznego kontaktu ze zwierzętami.
Sąd Rejonowy w Siedlcach wydał wyrok nakazowy w sprawie sygn. II K 747/23 (9 listopada 2023 r.), uznając że doszło do naruszenia zakazu. Mężczyzna odwołał się. Sąd Okręgowy w Siedlcach w wyroku sygn. II Ka 319/26 z 7 lipca 2026 r. apelację oddalił.
⚠️ Uwaga: Powyższe dane dotyczące sygnatur i dat wyroków opieram wyłącznie na artykule z czasopisma LegeArtis (sierpień 2026 r.) — to jedyne dostępne mi źródło szczegółów tej sprawy. Nie pochodzi z bazy orzeczenia.ms.gov.pl.
Co mówi art. 35 ustawy o ochronie zwierząt?
Zakaz posiadania zwierząt to środek karny, który sąd może (lub musi) orzec przy skazaniu za przestępstwa przeciwko zwierzętom. Ustawa o ochronie zwierząt (Dz.U.2023.0.1580 t.j.) daje sądowi dwa tryby w art. 35:
- Tryb fakultatywny (ust. 3a): przy skazaniu za zwykłe znęcanie lub zabicie zwierzęcia sąd może orzec ten środek karny — to jego uprawnienie, nie obowiązek.
- Tryb obligatoryjny (ust. 3b): przy skazaniu za czyn ze szczególnym okrucieństwem sąd musi go orzec — żadna inna kara nie może go zastąpić.
Treść ustawy nie definiuje wprost, co mieści się pod pojęciem „posiadania” zwierząt na potrzeby tego środka karnego. I tu właśnie pojawia się pytanie, które rozstrzygnął Sąd Okręgowy w Siedlcach.
Posiadacz a dzierżyciel — subtelna różnica z wielkimi konsekwencjami
Prawo cywilne zna kilka form “władztwa” nad rzeczą. Na potrzeby tej sprawy kluczowe są dwie definicje z Kodeksu cywilnego (Dz.U. t.j., stan na 23.08.2026):
Art. 336 KC — posiadacz:
Posiadaczem rzeczy jest zarówno ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel (posiadacz samoistny), jak i ten, kto nią faktycznie włada jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą (posiadacz zależny).
Art. 338 KC — dzierżyciel:
Kto rzeczą faktycznie włada za kogo innego, jest dzierżycielem.
Klasyczny przykład dzierżyciela to kierowca, który przewozi meble nie dla siebie, lecz na zlecenie firmy przeprowadzkowej. Ma fizyczną kontrolę nad rzeczą, ale nie dla własnego interesu — wyłącznie jako wykonawca cudzego polecenia.
Obrona mężczyzny ze Siedlec próbowała właśnie tego argumentu: kierowca był jedynie dzierżycielem, a dzierżyciel to nie posiadacz — zakaz mówi o „posiadaniu”, więc go nie naruszył.
Co zdecydował sąd i dlaczego?
Sąd Okręgowy w Siedlcach argumentu nie przyjął. Uzasadnienie — cytowane przez LegeArtis — brzmi jednoznacznie: istota środka karnego zakazu posiadania zwierząt polega na całkowitym wyeliminowaniu jakiejkolwiek styczności sprawcy ze zwierzęciem. Nie chodzi tylko o tytuł prawny (własność, najem, dzierżawa), lecz o każdą formę faktycznego władztwa — w tym tę, którą spełnia dzierżyciel.
Innymi słowy: zakaz posiadania zwierząt obejmuje nie tylko bycie właścicielem czy opiekunem psa, ale też chwilowe, faktyczne władanie zwierzęciem podczas transportu — nawet gdy działa się w imieniu innego podmiotu (schroniska) i bez złych intencji.
📌 Zapamiętaj: Sąd w Siedlcach wskazał, że zakaz posiadania zwierząt to środek chroniący przyszłe zwierzęta. Interpretacja restrykcyjna — obejmująca każdą formę faktycznego władztwa — jest spójna z celem tej kary: odizolowaniem sprawcy od zwierząt w sposób całkowity.
Jakie konsekwencje grożą za naruszenie zakazu?
Naruszenie sądowego zakazu posiadania zwierząt nie jest sprawą administracyjną — to przestępstwo karne. Art. 244 Kodeksu karnego, w brzmieniu obowiązującym od nowelizacji z 2022 r., reguluje niestosowanie się do sądowych zakazów. W odniesieniu do zwierząt brzmi to jednoznacznie:
Kto nie stosuje się do orzeczonego przez sąd zakazu posiadania wszelkich zwierząt albo określonej kategorii zwierząt, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. — art. 244 Kodeksu karnego (Dz.U., stan na 2022 r.)
To oznacza, że osoba z zakazem, która przewiezie psy nawet z najlepszymi intencjami, może stanąć przed sądem i usłyszeć wyrok w tej właśnie sprawie — niezależnie od tego, czy zwierzętom stała się jakakolwiek krzywda.
Co to oznacza dla wolontariuszy i schronisk?
Sprawa siedlecka ma praktyczny wymiar dla każdego, kto angażuje się w transport adopcyjny. Wolontariusze przekazujący psy między schroniskami a nowymi domami działają zazwyczaj w dobrej wierze i bez wiedzy o ewentualnych zakazach, którymi dysponuje osoba pomagająca przy transporcie.
Niestety, jak od lat wskazują prawnicy, w Polsce nie istnieje publicznie dostępny rejestr osób objętych sądowym zakazem posiadania zwierząt. Schroniska nie mają prostego narzędzia, by sprawdzić, czy wolontariusz zgłaszający się do pomocy przy transporcie nie dysponuje takim zakazem.
Konsekwencja: to po stronie osoby z zakazem leży pełna odpowiedzialność za niepodejmowanie żadnych działań, które mogłyby być uznane za faktyczne władanie zwierzęciem. Dobra wiara nie zwalnia z odpowiedzialności karnej, jeśli zakaz jest prawomocny i osoba o nim wie.
Sprawa ta pokazuje też, że egzekucja wyroków zakazujących posiadania zwierząt wciąż pozostaje słabym ogniwem polskiego systemu ochrony zwierząt — zarówno na etapie kontroli przestrzegania zakazu, jak i jego praktycznej weryfikacji.
💡 Podpowiedź: Jeśli organizujesz transport adopcyjny i nie masz pewności co do sytuacji prawnej osoby pomagającej — warto poprosić o oświadczenie, że nie jest ona objęta sądowym zakazem posiadania zwierząt. To prosty krok, który chroni zarówno wolontariusza, jak i zwierzęta.
Podsumowanie
- Według relacji czasopisma LegeArtis, Sąd Okręgowy w Siedlcach (sygn. II Ka 319/26, 7 lipca 2026 r.) uznał, że transport psów ze schroniska przez osobę z zakazem posiadania zwierząt stanowi naruszenie tego zakazu — nawet bez bezpośredniego kontaktu ze zwierzętami.
- Zakaz z art. 35 ust. 3a-3b ustawy o ochronie zwierząt obejmuje każdą formę faktycznego władztwa nad zwierzęciem, w tym tę wykonywaną jako dzierżyciel (art. 338 KC).
- Naruszenie zakazu to przestępstwo z art. 244 KK, zagrożone karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
- Dobra wiara i brak bezpośredniego kontaktu z psem nie wyłączają odpowiedzialności karnej.
- Organizatorzy transportów adopcyjnych mogą chronić się, prosząc wolontariuszy o oświadczenie o braku takiego zakazu.
To orzeczenie jest ważnym sygnałem dla całego środowiska wolontaryjnego. Rozumiem, że takie przypadki brzmią absurdalnie — przecież ktoś pomagał psom znaleźć dom, a nie im krzywdził. Ale zakaz posiadania zwierząt ma jeden cel: odizolować osobę, która już raz skrzywdziła zwierzęta, od jakiegokolwiek kontaktu z nimi. Prawo nie rozróżnia tu intencji. Dlatego warto znać te granice — żeby pomagać bezpiecznie.
- zakaz-posiadania-zwierzat
- transport-psow
- schronisko
- art-35
- dzierzyciel
- wyrok-2026
🤖 Wykorzystanie sztucznej inteligencji
Grafika: w całości wygenerowana przez sztuczną inteligencję (treść syntetyczna; przedstawione osoby nie są rzeczywiste).
Tekst: przygotowany z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.
🩺 Niniejszy artykuł ma charakter informacyjno-edukacyjny i nie zastępuje konsultacji z lekarzem weterynarii. W razie wątpliwości co do stanu zdrowia psa skontaktuj się z lekarzem weterynarii; również w przypadku problemów behawioralnych warto skontaktować się z certyfikowanym behawiorystą.
⚖️ Informacja prawna
Treści na stronie mają charakter informacyjny i nie stanowią porady prawnej. Jeżeli Twoja sprawa wymaga oceny prawnej, rozważ konsultację z profesjonalistą — lista prawników.
