· Monika Ślusarczyk · Prawo  · 6 min czytania

Kiedy szczekający pies to wykroczenie? Wyrok Sądu Rejonowego w Toruniu (II W 776/22)

Właściciele szczekających psów nie zawsze ponoszą odpowiedzialność prawną. Wyrok z Torunia z 2024 roku pokazuje, że kluczowe znaczenie ma charakter szczekania — czy jest naturalne i krótkotrwałe, czy chroniczne i zaniedbane.

Właściciele szczekających psów nie zawsze ponoszą odpowiedzialność prawną. Wyrok z Torunia z 2024 roku pokazuje, że kluczowe znaczenie ma charakter szczekania — czy jest naturalne i krótkotrwałe, czy chroniczne i zaniedbane. Obraz wygenerowany przez sztuczną inteligencję

Wiele osób boi się, że ich pies szczekający w nocy narazi ich na grzywnę lub sąsiadów przed oblicze sądu. Wyrok Sądu Rejonowego w Toruniu z 11 lipca 2024 roku (sygn. akt II W 776/22) rzuca nowe światło na tę kwestię: sąd uniewinnił dwoje właścicieli psów od zarzutu naruszenia spokoju nocnego przez szczekanie. Zanim zaczniesz martwić się o każdy nocny szelest u swojego czworonoga, warto zrozumieć, co tak naprawdę decyduje o odpowiedzialności opiekuna.

Czego dotyczyła sprawa?

Dwoje właścicieli nieruchomości — rolniczka M. W. oraz rolnik J. P. z gminy O. w województwie kujawsko-pomorskim — zostali oskarżeni o to, że w dniach 27 lutego do 2 marca 2022 roku nie wyeliminowali uciążliwego szczekania psów, zakłócając tym samym ciszę i spoczynek nocny.

Oskarżenie opierało się na art. 10 ust. 2a ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach w związku z § 23 Uchwały Rady Gminy. Przepis ten stanowi, że karze grzywny podlega każdy, kto nie wykonuje obowiązków określonych w lokalnym regulaminie. Innymi słowy — gminy mogą w swoich regulaminach nałożyć na opiekunów zwierząt określone obowiązki, a ich naruszenie jest wykroczeniem.

Jakie były okoliczności?

Obwinieni to byli właściciele psów stróżujących na terenach wiejskich.

M. W. miała dwa psy. Mniejszy przebywał stale w domu. Większy biegał swobodnie przez całą dobę po ogrodzonym terenie posesji — pilnując przed potencjalnymi włamywaczami i dziką zwierzyną podchodzącą pod ogrodzenie. Psy były zadbane, zdrowe, z dostępem do świeżej wody.

J. P. — prowadzący od 40 lat gospodarstwo rolne — miał trzy psy. Dwa z nich były zamykane na noc. Trzeci, największy, siedział w ciągu dnia w kojcu, a nocą był wypuszczany luzem, żeby pilnował obejścia.

📌 Zapamiętaj: Posesje obwinionych znajdowały się w odległości ok. 500 metrów od miejsca zamieszkania osoby składającej skargę. Wszyscy inni sąsiedzi w okolicy potwierdzili, że szczekanie psów nigdy im nie przeszkadzało.

Dlaczego sąd uniewinnił?

Sąd Rejonowy w Toruniu, po przesłuchaniu kilkunastu świadków i analizie zebranych dowodów, orzekł uniewinnienie od obu zarzutów.

Kluczowe zdanie z uzasadnienia wyroku:

„Nie ulega wątpliwości Sądu, że zachowanie obwinionych, objęte wnioskiem o ukaranie, nie wypełniło znamion wykroczenia z art. 10 ust. 2a ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (…) ze względu na nieszkodliwość społeczną czynu. Ponadto nie jest ich winą, że ich psy szczekają, przy czym robią to w sposób naturalny, zależny od sytuacji, reagując na zwykłe bodźce takie jak obecność obcej osoby w pobliżu czy też dzikich zwierząt (…).”

— Wyrok Sądu Rejonowego w Toruniu, sygn. akt II W 776/22, 11 lipca 2024 r.

Sąd zwrócił szczególną uwagę na trzy okoliczności:

  1. Charakter szczekania — psy reagowały krótko i z konkretnego powodu (pojawienie się intruza lub dzikiego zwierzęcia), a nie szczekały bez przerwy ani bez powodu.
  2. Warunki bytowe zwierząt — psy były zadbane, zdrowe, trzymane na ogrodzonym terenie. Nie chodziło o zaniedbane, zestresowane zwierzęta szczekające z desperacji.
  3. Brak powszechnej uciążliwości — jedyną osobą skarżącą się na hałas była A. Z. i jej partner. Wszyscy pozostali sąsiedzi, w tym bliscy sąsiedzi zamieszkali dosłownie przy płocie obwinionej, nie mieli żadnych pretensji.

Co oznacza „nieszkodliwość społeczna czynu”?

To jedna z przesłanek, które sąd bierze pod uwagę przy ocenie wykroczenia. Nawet jeśli dane zachowanie formalnie narusza przepis, nie każde naruszenie zasługuje na ukaranie. Sąd ocenia, czy czyn rzeczywiście wyrządził społeczną szkodę — czy naruszył ważny interes ludzi wokół w sposób odczuwalny i nieunikniony.

W tym przypadku sąd uznał, że: szczekanie kilku psów wiejskich na terenach rolniczych, reagujących na naturalne bodźce, 500 metrów od jedynej osoby niezadowolonej z hałasu, nie jest czynem szkodliwym społecznie.

Co mówi prawo?

Podstawa prawna wyroków w sprawach o szczekające psy to najczęściej lokalne regulaminy utrzymania czystości i porządku, które gminy uchwalają na podstawie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

Gminy mają uprawnienie do uszczegółowienia tych wymogów w swoich lokalnych regulaminach — na przykład przez nałożenie obowiązku pilnowania, żeby psy nie zakłócały spokoju nocnego. Naruszenie takiego regulaminu to wykroczenie zagrożone grzywną, a podstawą prawną dla całego tego systemu jest ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

⚠️ Uwaga: Każda gmina ma własny regulamin, który może zawierać różne zapisy dotyczące zwierząt. Zanim uznasz, że prawo po Twojej stronie, sprawdź konkretne zapisy regulaminu Twojej gminy. Wiele z nich dostępnych jest na stronach BIP (Biuletyn Informacji Publicznej) danej gminy.

Kiedy właściciel psa MOŻE odpowiadać za szczekanie?

Wyrok z Torunia nie oznacza, że szczekające psy są zawsze poza zasięgiem prawa. Na podstawie okoliczności tej sprawy można wskazać, co odróżnia sytuację bezpieczną od ryzykownej:

Okoliczności, które mogą skutkować odpowiedzialnością:

  • Szczekanie chroniczne — trwające przez wiele godzin, każdej nocy, przez długi czas.
  • Szczekanie wynikające z zaniedbania — pies zestresowany, głodny, chory, nieotrzymujący opieki.
  • Brak jakiejkolwiek reakcji na uzasadnione skargi sąsiadów lub interwencje organów.
  • Szczekanie na terenie zurbanizowanym, gdzie odległości między posesjami są małe i zasięg hałasu duży.
  • Lokalne przepisy regulaminowe wprost zakazujące określonego zachowania psów (np. szczekania po godzinie 22:00).

Okoliczności, które chroniły właścicieli w Toruniu:

  • Psy reagowały krótko i z uzasadnionego powodu (obecność obcych lub dzikich zwierząt).
  • Zwierzęta były zadbane i zdrowe — szczekanie nie wynikało z zaniedbania.
  • Teren był wiejski z dużymi odległościami między posesjami.
  • Pretensje zgłaszała tylko jedna osoba spośród wielu sąsiadów.

💡 Podpowiedź: Jeśli sąsiad zgłasza skargę na Twojego psa, zareaguj spokojnie — porozmawiaj, zanim sprawa trafi do organów. Ustal, kiedy i jak długo pies szczeka, i sprawdź, czy nie istnieje konkretna przyczyna, którą da się wyeliminować. Szczekanie z nudów lub niepokoju to temat, z którym może pomóc certyfikowany behawiorysta.

Jak gminne regulaminy wpływają na opiekunów psów?

Orzeczenie z Torunia pokazuje też szerszy kontekst: gminy mają realną władzę nad warunkami, w jakich można trzymać psy. Lokalne regulaminy utrzymania czystości i porządku mogą nakładać na opiekunów bardzo konkretne wymagania — od zasad sprzątania po psie po godziny, w których pies nie powinien szczekać.

Warto wiedzieć, że takie regulaminy mają ograniczenia — muszą mieścić się w granicach uprawnień ustawowych. Sądy weryfikują, czy gmina nie wykroczyła poza te granice. Precedensowe rozstrzygnięcia w tej materii omówiłam w osobnym tekście — o tym, kiedy gminny regulamin o psach może przekraczać prawo, przeczytasz tutaj.

Podsumowanie

  • Wyrok Sądu Rejonowego w Toruniu (II W 776/22) z 11 lipca 2024 r. uniewinnił dwoje właścicieli wiejskich psów stróżujących od zarzutu zakłócania ciszy nocnej przez szczekanie.
  • Kluczowym argumentem sądu była nieszkodliwość społeczna czynu — szczekanie było krótkie, naturalne i motywowane konkretnymi bodźcami.
  • Podstawą prawną takich oskarżeń jest art. 10 ust. 2a ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach — czyli lokalne regulaminy, które gminy mogą swobodnie kształtować.
  • Nie każde szczekanie to wykroczenie. Znaczenie ma charakter, czas trwania, przyczyna i warunki szczekania.
  • Jeśli pies regularnie szczeka bez powodu, warto sprawdzić jego dobrostan — zaniedbanie behawioralne lub zdrowotne może prowadzić zarówno do kłopotów prawnych, jak i do realnego cierpienia zwierzęcia.

Prawo nie zabrania psom szczekać — ono nakłada na opiekunów obowiązek dbania o to, żeby zwierzę nie stawało się uciążliwością dla otoczenia w sposób chroniczny i zaniedbany. Wiedząc o tym, możesz z większym spokojem podejść do sąsiedzkich napięć — i zająć się tym, co naprawdę ważne: rozumieniem swojego psa.

  • szczekanie-psa
  • cisza-nocna
  • regulamin-gminy
  • odpowiedzialnosc-opiekuna
  • wykroczenie
  • wyrok-sadu
  • prawo-zwierzat
Share:

🤖 Wykorzystanie sztucznej inteligencji

Grafika: w całości wygenerowana przez sztuczną inteligencję (treść syntetyczna; przedstawione osoby nie są rzeczywiste).
Tekst: przygotowany z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.

🩺 Niniejszy artykuł ma charakter informacyjno-edukacyjny i nie zastępuje konsultacji z lekarzem weterynarii. W razie wątpliwości co do stanu zdrowia psa skontaktuj się z lekarzem weterynarii; również w przypadku problemów behawioralnych warto skontaktować się z certyfikowanym behawiorystą.

⚖️ Informacja prawna

Treści na stronie mają charakter informacyjny i nie stanowią porady prawnej. Jeżeli Twoja sprawa wymaga oceny prawnej, rozważ konsultację z profesjonalistą — lista prawników.

Powrót do bloga

Powiązane artykuły

Zobacz wszystkie artykuły »
Pies na smyczy za jadącym autem — wyrok z Bukowiny Tatrzańskiej i co mówi art. 35 u.o.z. Obraz wygenerowany przez sztuczną inteligencję Prawo

Pies na smyczy za jadącym autem — wyrok z Bukowiny Tatrzańskiej i co mówi art. 35 u.o.z.

Sąd skazał kierowcę, który ciągnął golden retrievera na smyczy za jadącym Lexusem po drodze w Bukowinie Tatrzańskiej: 10 000 zł grzywny, przepadek psa i 2-letni zakaz posiadania zwierząt. Tłumaczę, co art. 35 ustawy o ochronie zwierząt mówi o takich przypadkach i jak reagować gdy jesteś świadkiem podobnej sytuacji.

Monika Ślusarczyk ·
Przeczytaj artykuł