· Monika Ślusarczyk · Prawo  · 6 min czytania

Smycz i kaganiec w miejscu publicznym nie są niehumanitarne — wyrok WSA w Szczecinie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie orzekł: prowadzenie psa na smyczy i w kagańcu nie stanowi niehumanitarnego traktowania. Co to oznacza dla opiekunów i jak czytać gminne regulaminy?

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie orzekł: prowadzenie psa na smyczy i w kagańcu nie stanowi niehumanitarnego traktowania. Co to oznacza dla opiekunów i jak czytać gminne regulaminy? Obraz wygenerowany przez sztuczną inteligencję

Wielu opiekunów psów jest przekonanych, że wymaganie smyczy i kagańca to naruszenie praw zwierzęcia. Argument wraca regularnie podczas dyskusji o gminnych regulaminach: „zmuszać psa do noszenia kagańca to okrucieństwo”. Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z 2026 r. starannie rozdziela te kwestie — i odpowiada wprost: samo prowadzenie psa na smyczy, nawet razem z kagańcem, niehumanitarne nie jest.

O co chodziło w sprawie z Borne Sulinowo

Sprawa zaczęła się od skargi prokuratora na regulamin utrzymania czystości i porządku gminy Borne Sulinowo. Regulaminy tego typu — uchwalane przez rady gmin na podstawie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach — określają m.in. zasady wyprowadzania psów w miejscach publicznych. Mogą nakazywać prowadzenie psa na smyczy, wymóg kagańca lub jedno i drugie łącznie.

Prokurator zakwestionował te zapisy, stawiając tezę, że wymogi smyczy i kagańca naruszają zasadę humanitarnego traktowania zwierząt — chronioną przez ustawę o ochronie zwierząt.

WSA w Szczecinie odrzucił to rozumowanie. Sąd stwierdził wprost:

„Nie można mówić, że prowadzenie psa na smyczy lub na smyczy i w kagańcu jest zachowaniem niehumanitarnym.”

Bezpieczeństwo ludzi — zdaniem sądu — ma pierwszeństwo przed tym, co prokurator nazwał „swobodą psa”.

Prawny fundament: co mówi ustawa o ochronie zwierząt

Zanim przejdę do tego, co wyrok zmienia, warto przypomnieć, co mówi sama ustawa. Art. 10a ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt (Dz.U. 2022 poz. 572) brzmi:

Zabrania się puszczania psów bez możliwości ich kontroli i bez oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela lub opiekuna.

Przepis jest sformułowany jako dwa warunki łączne — pies nie może być jednocześnie puszczony bez kontroli i bez oznakowania. Oznacza to, że prawo krajowe dopuszcza spuszczenie psa ze smyczy — pod warunkiem, że opiekun zachowuje nad nim kontrolę i pies jest oznakowany (chip + brelok lub tabliczka identyfikacyjna).

Ale tu zaczyna się pole do regulacji gminnych. Rada gminy może w swoim regulaminie zdefiniować „kontrolę” bardziej rygorystycznie — np. nakazując prowadzenie na smyczy w miejscach publicznych. I właśnie o to, czy taka regulacja jest zgodna z prawem wyższego rzędu, toczyły się od lat spory w sądach administracyjnych.

Dlaczego wcześniejsze sądy orzekały inaczej?

Orzecznictwo w tej dziedzinie bywało przez lata niejednolite. Dwa orzeczenia z niedawnej przeszłości, które bywają przywoływane w dyskusjach o gminnych regulaminach:

Wyrok WSA w Gorzowie Wielkopolskim (sygn. II SA/Go 99/20, kwiecień 2020 r.) dotyczył lokalnej uchwały, która bezwyjątkowo nakazywała trzymanie psów na uwięzi w miejscach publicznych. Sąd uchylił tę regulację, wskazując, że absolutny zakaz pozbawia opiekunów możliwości uwzględnienia indywidualnych potrzeb konkretnego zwierzęcia — co może naruszać zasadę humanitaryzmu z ustawy o ochronie zwierząt oraz konstytucyjną zasadę proporcjonalności (art. 31 ust. 3 Konstytucji RP).

Podobnie orzekł WSA w Gdańsku (sygn. II SA/Gd 737/21, kwiecień 2022 r.) w sprawie regulaminu pewnego nadmorskiego miasta, który nakazywał prowadzenie psów wyłącznie na uwięzi lub w kagańcu bez żadnych wyjątków. Sąd zakwestionował przepis za brak przestrzeni dla różnorodności psów i okoliczności.

Na pierwszy rzut oka te rozstrzygnięcia wyglądają na sprzeczne z wyrokiem szczecińskim z 2026 r. W istocie każde odpowiadało na inne pytanie.

Sądy w Gorzowie i Gdańsku kwestionowały absolutny charakter regulacji bez wyjątków — brak możliwości puszczenia psa w wyznaczonym wybiegu, brak wyłączenia dla zwierząt chorych, starszych czy psów asystujących. Problem leżał w nadmiarowym sformułowaniu przepisów — nie w samej smyczy czy kagańcu.

WSA w Szczecinie w 2026 r. zmierzył się z odmiennym pytaniem: czy nakazanie prowadzenia psa na smyczy i w kagańcu jako takie stanowi niehumanitarne traktowanie zwierzęcia? Odpowiedź brzmi: nie.

📌 Zapamiętaj: „Bezwzględny nakaz bez wyjątków może być nieproporcjonalny” to nie to samo co „smycz i kaganiec są niehumanitarne”. Orzecznictwo zawsze reaguje na konkretne brzmienie danego przepisu.

Co to oznacza w praktyce dla opiekuna psa

Kilka wniosków, które wynikają z tej linii orzeczniczej:

Gmina może legalnie wymagać smyczy. Prowadzenie psa na smyczy w miejscach publicznych — ulica, park, plac — mieści się w uprawnieniach gminy. WSA Szczecin potwierdził, że samo to wymaganie nie narusza przepisów o humanitarnym traktowaniu zwierząt.

Regulamin musi dopuszczać wyjątki lub wskazywać miejsca bez smyczy. Jeśli gmina chce nakazać smycz wszędzie i zawsze — bez możliwości puszczenia psa na wydzielonym wybiegu — taki zapis jest narażony na zarzut braku proporcjonalności (jak w sprawach z Gorzowa i Gdańska).

Kaganiec jako wymóg bezpieczeństwa jest dopuszczalny. WSA Szczecin wprost potwierdził, że wymóg kagańca nie jest niehumanitarny. To ważne w kontekście regulaminów dotyczących ras uznanych za agresywne — lista tych ras wynika z rozporządzenia wydanego na podstawie art. 10 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt.

Naruszenie regulaminu to wykroczenie. Jeśli gminna uchwała nakazuje smycz lub kaganiec, a opiekun jej nie przestrzega, grozi mu grzywna na podstawie art. 77 Kodeksu wykroczeń. O tym, jak przepis ten jest interpretowany w praktyce, pisałam przy okazji wyroku NSA dotyczącego gminnych regulaminów o psach.

Jak sprawdzić, co mówi regulamin twojej gminy

Regulamin utrzymania czystości i porządku jest aktem prawa miejscowego — obowiązuje na terenie konkretnej gminy i możesz go znaleźć:

  • w Biuletynie Informacji Publicznej urzędu gminy lub miasta (bip.twojagmina.pl → „prawo lokalne” lub „uchwały”),
  • w bazie prawo.pl (wyszukaj nazwę gminy + „regulamin utrzymania czystości”),
  • bezpośrednio w urzędzie gminy — każdy ma prawo dostępu do aktów prawa miejscowego.

Szukaj sekcji poświęconej zwierzętom domowym. Regulamin powinien określać: czy wymagana jest smycz, w jakich miejscach, czy psy określonych ras muszą nosić kaganiec i czy istnieją wydzielone wybiegi wolne od tych wymogów.

Jeśli regulamin wydaje ci się nieproporcjonalny — możesz złożyć skargę do rady gminy lub zwrócić się do właściwego Rzecznika Praw Obywatelskich. Skargę na regulamin może też złożyć prokurator — czego przykładem była właśnie sprawa z Borne Sulinowo.

💡 Podpowiedź: Pytanie „czy mój pies musi być na smyczy?” ma inną odpowiedź w zależności od miejsca. Art. 77 Kodeksu wykroczeń mówi o „zwykłych lub nakazanych środkach ostrożności” — co to znaczy, tłumaczyłam przy okazji wyroku z Katowic o psie bez smyczy.

Podsumowanie

  • Wyrok WSA w Szczecinie (2026 r.) potwierdził: prowadzenie psa na smyczy lub na smyczy i w kagańcu w miejscach publicznych nie stanowi niehumanitarnego traktowania zwierzęcia.
  • Podstawą krajową jest art. 10a ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt — który zabrania puszczania psa bez kontroli i bez oznakowania, ale nie wyklucza jego puszczania pod warunkiem zapewnienia kontroli.
  • Wcześniejsze wyroki WSA (Gorzów 2020, Gdańsk 2022) kwestionowały brak wyjątków i proporcjonalności w regulaminach — nie sam fakt wymagania smyczy czy kagańca.
  • Gminy mają uprawnienia do nakładania obowiązku smyczy i kagańca, ale regulamin powinien dopuszczać miejsca lub sytuacje wolne od tych wymogów.
  • Naruszenie gminnego regulaminu to wykroczenie z art. 77 Kodeksu wykroczeń — zagrożone grzywną.
  • Zanim ocenisz regulamin swojej gminy jako „nielegalny” lub „niehumanitarny” — przeczytaj go uważnie: często zawiera wybiegi i wyjątki, o których opiekunowie nie wiedzą.
  • Jeśli rzeczywiście widzisz zapis bez żadnych wyjątków i proporcjonalnych granic — możesz to zgłosić.

Jako behawiorysta dobrze rozumiem, dlaczego opiekunowie reagują emocjonalnie na temat smyczy i kagańca. Dla wielu psów spacer na luzie to ważna potrzeba behawioralna. Ale przestrzeń publiczna jest wspólna — i prawo szuka równowagi między potrzebami psa a bezpieczeństwem innych ludzi i zwierząt. Wyrok z Borne Sulinowo pokazuje, że ta równowaga nie musi oznaczać okrucieństwa wobec zwierząt.

  • smycz
  • kaganiec
  • regulamin gminy
  • WSA
  • orzecznictwo
  • przestrzeń publiczna
  • ochrona zwierząt
  • prawo
Share:

🤖 Wykorzystanie sztucznej inteligencji

Grafika: w całości wygenerowana przez sztuczną inteligencję (treść syntetyczna; przedstawione osoby nie są rzeczywiste).
Tekst: przygotowany z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.

🩺 Niniejszy artykuł ma charakter informacyjno-edukacyjny i nie zastępuje konsultacji z lekarzem weterynarii. W razie wątpliwości co do stanu zdrowia psa skontaktuj się z lekarzem weterynarii; również w przypadku problemów behawioralnych warto skontaktować się z certyfikowanym behawiorystą.

⚖️ Informacja prawna

Treści na stronie mają charakter informacyjny i nie stanowią porady prawnej. Jeżeli Twoja sprawa wymaga oceny prawnej, rozważ konsultację z profesjonalistą — lista prawników.

Powrót do bloga

Powiązane artykuły

Zobacz wszystkie artykuły »