· Monika Ślusarczyk · Ciekawostki  · 5 min czytania

Szarik z 'Czterech Pancernych' — historia psa, który nie zdał egzaminów, a zdobył całą Polskę

Miliony Polaków przez dekady patrzyły na tego samego owczarka. Ale mało kto wie, że za jedną serialową postacią stały trzy psy — i że główny aktor trafił na plan, bo nie nadawał się do pracy w milicji.

Miliony Polaków przez dekady patrzyły na tego samego owczarka. Ale mało kto wie, że za jedną serialową postacią stały trzy psy — i że główny aktor trafił na plan, bo nie nadawał się do pracy w milicji. Obraz wygenerowany przez sztuczną inteligencję

Kiedy zagłębiam się w historię produkcji polskich seriali PRL-u, zawsze trafia się coś, czego nie spodziewam się znaleźć. Tym razem natknęłam się na historię Trymera — owczarka, który trafił przed kamery dlatego, że zawiódł jako milicyjny tropiciel. I który, paradoksalnie, stał się twarzą jednego z najważniejszych psich ról w historii polskiej telewizji.

Owczarek z żoliborskiego posterunku

Zanim Trymer zagrał Szarika, był kandydatem do kasacji. Owczarek służył w Milicji Obywatelskiej, ale oblał egzaminy z tropienia — okazał się zbyt łagodny i mało agresywny, by pełnić służbę w terenie. Znaleziono go na żoliborskiej komendzie w Warszawie, gdzie trzymano go z braku pomysłu na dalsze jego losy.

I właśnie ta pozorna „wada” okazała się jego największym atutem. Serial potrzebował psa, który będzie ufał obcym ludziom, zniesie hałas kamer i czołgów bez paniki i bez stresu wejdzie w interakcje z aktorami na planie. Trymer — spokojny, towarzyski i życzliwy dla wszystkich — pasował idealnie.

Szkolenie przed zdjęciami prowadził Zakład Tresury Psów Służbowych MO w Sułkowicach koło Krakowa. Ta sama placówka działa do dziś pod nazwą Zakład Kynologii Policyjnej — tyle że jej najbardziej znany absolwent był raczej nieudanym policjantem niż wzorowym funkcjonariuszem.

Nie jeden pies, ale trzech

To, co widzowie przez lata odbierali jako jedną postać, było w rzeczywistości zbiorową pracą trzech owczarków. Trymer zagrał około 90% wszystkich scen — to on wychodzi z bunkra, siedzi na pancerzu, biega za Jankiem Kosem. Ale gdy scenariusz wymagał czegoś trudniejszego, pojawiał się dubler.

Spik — młodszy i bardziej ruchliwy — zastępował Trymera w ujęciach kręconych z odległości i w dłuższych sekwencjach wymagających większej fizycznej sprawności. Od drugiej i trzeciej serii dołączył Atak, specjalizujący się w scenach niebezpiecznych, z pirotechniką.

Trymer zagrał też w pierwszym odcinku matkę Szarika. Szczeniaka z kolei grały dwa różne psy — a wynikało to z prozaicznej przyczyny: między zdjęciami w Międzygórzu i we wrocławskiej wytwórni upłynęło ponad pół roku, a mały owczarek zdążył w tym czasie dorosnąć.

📌 Zapamiętaj: Za jedną rolą serialowego Szarika stały trzy owczarki — Trymer (~90% scen), Spik (sceny z odległości) i Atak (sceny z pirotechniką, od serii 2–3).

Opiekunowie na planie

Psy przez cały okres produkcji pracowały z dedykowanymi opiekunami z milicji. W pierwszej serii był nim sierżant Leonard Sosnowicz. Przez większość kolejnych lat zdjęciowych opiekę nad Trymerem i jego dublerami sprawował Franciszek Szydełko.

To właśnie Szydełko ujawnił w jednym z wywiadów, kto był ulubionym aktorem Trymera. Pies, zdaniem swojego wieloletniego opiekuna, najmocniej przywiązał się do Wiesława Gołasa, grającego Czereśniaka: „Pies go uwielbiał.” Ciekawa preferencja — Gołas nie grał głównej roli, ale wyraźnie umiał zdobyć psie serce.

Eksplozja nad Wisłą

Nie każda sesja zdjęciowa przebiegała spokojnie. Podczas kręcenia jednej ze scen z pirotechniką nad Wisłą Trymer zniknął. Pośród hałasu wybuchów owczarek wpadł w popłoch i uciekł. Ekipa przeszukała teren — w końcu znaleziono go zaplątanego w gałęziach zwalonych drzew. Reżyser Konrad Nałęcki wstrzymał zdjęcia do popołudnia.

Jako behawiorystka wiem, że taka reakcja u psa, który przez całe szkolenie był opisywany jako „zbyt łagodny”, nie powinna zaskakiwać. Pirotechnika to jedno z najsilniejszych stresorów u psów — nagły hałas, błyski, zapach prochu. Trymer zniósł to dziesiątki razy, ale miał swoje granice. I tę granicę kiedyś przekroczono.

Serial, który podbił dwa kraje

Zdjęcia do „Czterech Pancernych i Psa” ruszyły na przełomie lutego i marca 1965 roku. Pierwsze sceny syberyjskie kręcono w Międzygórzu na Dolnym Śląsku, gdzie śnieg wyglądał przekonująco. Pierwsza seria powstawała głównie w Żaganiu i okolicach Wrocławia — czołgi T-34-85 grające „Rudego 102” dostarczyła 8. Brygada Pancerna z Żagania. Kolejne serie nakręcono w Łodzi i pod Bydgoszczą.

Reżyserem był Konrad Nałęcki, autorem powieści i scenariusza — Janusz Przymanowski (powieść ukazała się w 1964 roku). Premiera telewizyjna odbyła się 9 maja 1966 roku; do 1970 roku powstały 21 odcinki.

Popularność serialu była zjawiskiem, które dziś trudno sobie wyobrazić. Kiedy widzowie polubili pierwszą serię, dzieci zaczęły pisać listy z groźbami wobec twórców — gdyby serial miał się skończyć. Przymanowski szybko wyciągnął z tego komercyjne wnioski: lusterka, pocztówki i zdjęcia z serialu trafiły na rynek już w 1968 roku, wywołując irytację partyjnych dygnitarzy.

Za granicą serial odniósł podobny sukces. W Niemieckiej Republice Demokratycznej był emitowany w powtórkach od 1972 do 1987 roku i uchodzi do dziś za jeden z najchętniej oglądanych seriali w historii NRD.

💡 Ciekawostka: Janusz Gajos (Janek Kos) podczas zdjęć spał przy drodze, gdy wojskowy samochód częściowo przejechał po nim — aktor doznał urazu miednicy. Sceny morskie nakręcono z dublerem. Gajos wrócił na plan i niedługo potem poparzył dłoń przy źle ustawionych ładunkach pirotechnicznych.

Rasa, która stała za rolą

Trymer był owczarkiem niemieckim — jedną z najczęściej używanych ras w służbach mundurowych, zarówno w Polsce, jak i na całym świecie. To nie przypadek, że właśnie przedstawiciel tej rasy idealnie sprawdził się przed kamerą: owczarki niemieckie słyną z połączenia inteligencji, uległości wobec właściciela i zdolności adaptacji do trudnych warunków.

Więcej o historii tej rasy i jej selekcji do pracy służbowej możesz przeczytać w artykule o owczarku niemieckim i jego twórcy Maxie von Stephanitzu.

A jeśli interesuje Cię szersza historia psów służbowych w Polsce — od kynologii wojskowej po milicyjną — zajrzyj do artykułu o psach służbowych w historii Polski.

Co stało się z Trymerem?

Po zakończeniu produkcji serialu owczarek, który był zbyt łagodny na milicjanta, trafił do kochającego domu. Żył 16 lat. Na starość stracił wzrok i słuch, a tylne kończyny odmówiły posłuszeństwa. Odszedł spokojnie pod koniec 1979 roku.

Podsumowanie

  • Serial „Czterej Pancerni i Pies” powstawał w latach 1965–1970 pod reżyserią Konrada Nałęckiego, na podstawie powieści Janusza Przymanowskiego (1964); premiera 9 maja 1966.
  • Szarika grało trzech owczarków: Trymer (90% scen), Spik (sceny z odległości) i Atak (sceny niebezpieczne, od serii 2–3).
  • Trymer trafił na plan, bo był zbyt łagodny do służby milicyjnej — ta sama cecha, która wyeliminowała go z policji, uczyniła go idealnym psim aktorem.
  • Przez większość produkcji psami opiekował się Franciszek Szydełko; Trymer najbardziej przywiązał się do Wiesława Gołasa.
  • Trymer dożył 16 lat i odszedł spokojnie pod koniec 1979 roku.

Kiedy patrzę na historię Trymera, widzę w niej coś, co powtarza się w opowieściach o psach raz za razem: pies oceniony przez ludzi jako „niewystarczający” do jednej roli często błyszczy w zupełnie innym miejscu. Trzeba było tylko komuś wystarczyć cierpliwości, żeby nie postawić na nim krzyżyka — i wyobraźni, żeby zobaczyć, do czego naprawdę się nadaje.

  • szarik
  • czterej pancerni i pies
  • trymer
  • historia serialu
  • kynologia
  • owczarek
  • prl
  • psy służbowe
Share:

🤖 Wykorzystanie sztucznej inteligencji

Grafika: w całości wygenerowana przez sztuczną inteligencję (treść syntetyczna; przedstawione osoby nie są rzeczywiste).
Tekst: przygotowany z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.

🩺 Niniejszy artykuł ma charakter informacyjno-edukacyjny i nie zastępuje konsultacji z lekarzem weterynarii. W razie wątpliwości co do stanu zdrowia psa skontaktuj się z lekarzem weterynarii; również w przypadku problemów behawioralnych warto skontaktować się z certyfikowanym behawiorystą.

⚖️ Informacja prawna

Treści na stronie mają charakter informacyjny i nie stanowią porady prawnej. Jeżeli Twoja sprawa wymaga oceny prawnej, rozważ konsultację z profesjonalistą — lista prawników.

Powrót do bloga

Powiązane artykuły

Zobacz wszystkie artykuły »
Pudel — pies, który przyszedł z wody, nie z salonu Obraz wygenerowany przez sztuczną inteligencję Ciekawostki

Pudel — pies, który przyszedł z wody, nie z salonu

Pudel to synonim szyku i elegancji, ale jego historia zaczęła się w mokradle, a nie w arystokratycznym salonie. FCI Standard Nr 172 wyjaśnia, skąd pochodzi zarówno rasa, jak i jej zaskakująca nazwa.

Monika Ślusarczyk ·
Przeczytaj artykuł