· Monika Ślusarczyk · Ciekawostki  · 5 min czytania

Psy służbowe w historii Polski — jak sto lat temu budowano kynologię

W 1919 roku Policja Państwowa II RP powołała pierwsze psy służbowe. Twórcę systemu zamordowało NKWD — historia, która kryje się w archiwach.

W 1919 roku Policja Państwowa II RP powołała pierwsze psy służbowe. Twórcę systemu zamordowało NKWD — historia, która kryje się w archiwach. Obraz wygenerowany przez sztuczną inteligencję

Kiedy patrzę na dzisiejsze psy policyjne — doskonale wyszkolone, pracujące z oddanymi przewodnikami — zastanawiam się, kiedy to wszystko się zaczęło w Polsce. Okazuje się, że mamy w tej dziedzinie tradycję sięgającą 1919 roku i historię, którą śmiało można by nazwać dramatyczną.

Rok 1919 — narodziny polskiej kynologii policyjnej

Ledwo odrodziona II Rzeczpospolita zaczęła organizować aparat państwowy, gdy władze Policji Państwowej podjęły decyzję o powołaniu pierwszej jednostki z psami służbowymi. Już w 1919 roku przy ulicy Powązkowskiej w Warszawie powstał pierwszy ośrodek tresury — skromny, lecz pionierski. Pod koniec tego samego roku w gotowości służbowej było około 30 wyszkolonych par: przewodnik i pies.

Brzmi skromnie? Pomyślmy, że kraj właśnie wybijał się na niepodległość, trwały walki o granice, a mimo to ktoś uznał, że pies służbowy to inwestycja warta uwagi.

📌 Zapamiętaj: Polska kynologia policyjna ma ponad 100 lat. Pierwsze psy policyjne pracowały w Warszawie już w 1919 roku — zaledwie rok po odzyskaniu niepodległości.

Alojzy Grimm i poznańska Cytadela

Architektem polskiej kynologii policyjnej był podinspekt. Alojzy Grimm, urodzony w 1887 roku we Lwowie. Dawny żołnierz armii austro-węgierskiej, który po wojnie zaangażował się w budowanie polskich służb porządkowych.

W 1922 roku Grimm przeniósł ośrodek szkolenia do Poznania — na Cytadelę, w mury pruskiego Fortu Winiary. Szkolono tam kilkadziesiąt psów rocznie, a w całym kraju służyło wtedy już około 120 psów policyjnych. Brakowało jednak kolejnych 800, żeby zapewnić psy każdej komendzie — skala potrzeb była ogromna.

Podstawową rasą był owczarek alzacki, zwany w tamtych czasach alzackim wilczurem — ta sama nazwa, którą po I Wojnie Światowej stosowano, żeby odciąć się od słowa „niemiecki”. Obok alzackich uczono też airedale terriery, rottweillery, bokserów i bradacze monachijskie.

Jeden kurs trwał aż 7 miesięcy, odbywał się od 7:00 do 17:30. Wyszkolenie psa z przewodnikiem kosztowało 3 000–5 000 złotych — niemała suma, gdy miesięczne wynagrodzenie robotnika wynosiło kilkadziesiąt złotych.

Jak pracował pies policyjny?

Psami opiekowali się psiarczycy — specjalnie szkoleni funkcjonariusze odpowiedzialni za karmienie, pielęgnację i codzienną pracę z psem. Każdy pies miał swoją budę w psiarni i ściśle przypisanego przewodnika.

Zakres obowiązków obejmował tropienie sprawców, ochronę funkcjonariuszy i wykrywanie przestępstw. Pies o imieniu Wilczka wytropił lub pomógł wykryć ponad 90 sprawców przestępstw — liczba, która robiła wrażenie nawet na ówczesnych władzach Policji Państwowej.

💡 Podpowiedź: W latach 20. Polska była krajem bez sprawnych sieci telefonicznych na terenach wiejskich. Pies tropiciel był często jedynym skutecznym sposobem ścigania sprawcy, który uszedł z miejsca zdarzenia.

Psy wojskowe — łączność, wartownia, sanitariat

Równolegle rozwijała się kynologia wojskowa. Wojsko Polskie szkoliło psy w kilku ośrodkach: Szkole Tresury Psów Meldunkowych KOP (Korpusu Ochrony Pogranicza), Ośrodku Łączności w Babicach i Szkole Podchorążych Piechoty w Ostrowii Mazowieckiej.

W 1937 roku dowódca wojsk łączności oficjalnie wprowadził psy jako składową armii. Przewidywano pozyskanie 400 psów meldunkowych do oddziałów piechoty. Psy wojskowe pełniły cztery główne funkcje:

  • meldunkowe — przekazywały raporty między pozycjami na dystansie do 2 km; pokonanie 5 km zajmowało psu 12–15 minut, co w warunkach bojowych mogło oznaczać różnicę między życiem a śmiercią
  • wartownicze — same Wojskowe Składnice Tranzytowe przewidywały etaty dla psów; na Westerplatte zaplanowano miejsca dla 24 psów wartowniczych
  • amunicyjne — transportowały skrzynki z amunicją na specjalnych wózkach
  • sanitarne — donosiły opatrunki i środki medyczne na linię frontu

Czerwiec 1939 — ostatni kurs przed burzą

6 czerwca 1939 roku w Golędzinowie pod Warszawą rozpoczął się nowy kurs dla przewodników psów służbowych. Zgłosiło się 32 szeregowych z całego kraju — po dwóch z każdego województwa — oraz 6 oficerów służby więziennej. Na terenie ośrodka przebywało wówczas 48 psów.

Grimm, który przez 20 lat budował system polskiej kynologii policyjnej, planował tym razem coś ambitnego: wychować nową generację instruktorów. Poprzedni kurs zorganizował w 1934 roku — pięcioletnia przerwa wynikała z cięć budżetowych. Teraz chciał nadrobić zaległości.

Kilka tygodni po rozpoczęciu kursu Niemcy zaatakowały Polskę. Kurs nigdy nie dobiegł końca.

Katyn zabrał też kynologów

Los twórców polskiej kynologii policyjnej jest tragiczny. Alojzy Grimm został aresztowany przez NKWD w Golędzinowie i wywieziony do obozu w Ostaszkowie. Rozstrzelano go 10–12 kwietnia 1940 roku — jego prochy spoczywają w pobliżu Miednoje, w jednym z miejsc zbrodni katyńskiej.

Ten sam los spotkał instruktora Władysława Furmanka (1906–1940), który na kurs w 1939 roku przywiózł dwa owczarki podhalańskie — Nera i Ornaka. Zamordowano go 25–27 kwietnia 1940 roku w Ostaszkowie. Razem z kynologami zginął cały system, który budowali przez dwie dekady.

Starszy asystent Tadeusz Fitz — współpracownik Grimma od 1929 roku — trafił do łagru w okolicach Kirowa. Zwolniono go dopiero 1 marca 1942 roku. Jego dalsze losy pozostają nieznane.

⚠️ Uwaga: Historia polskiej kynologii policyjnej przed 1939 rokiem przez wiele dziesięcioleci była białą plamą w historiografii. Pierwsza szczegółowa monografia na ten temat, oparta na setkach archiwaliów z Archiwum Akt Nowych w Warszawie, powstała dopiero w XXI wieku.

Podsumowanie

  • Od 1919 roku Policja Państwowa II RP budowała profesjonalny system kynologii policyjnej — od zera.
  • Głównym architektem systemu był Alojzy Grimm (1887–1940), zamordowany przez NKWD w zbrodni katyńskiej.
  • Polskie psy policyjne — głównie owczarki alzackie i airedale terriery — tropiły przestępców, chroniły funkcjonariuszy i wykrywały przestępstwa.
  • Wojsko Polskie szkoliło psy meldunkowe, wartownicze, amunicyjne i sanitarne w co najmniej trzech ośrodkach.
  • Ostatni kurs kynologiczny przed wojną rozpoczął się 6 czerwca 1939 roku i nigdy nie dobiegł końca.
  • Dokumentacja tamtego okresu zachowała się w Archiwum Akt Nowych i zbiorach Centrum Szkolenia Policji.

Jako behawiorysta wiem, jak głęboka jest więź między człowiekiem a psem pracującym. Kynolodzy tacy jak Grimm i Furmanek zbudowali coś wyjątkowego — system, w którym psy służyły państwu, a oni z kolei im. Historia polskich ras rodzimych, które wojnę przetrwały z ogromnym trudem, przypomina, że każda taka tradycja wymaga cierpliwej pracy — i że straty są nieodwracalne. Dlatego tak ważne jest, żeby pamiętać o tych, którzy tę pracę zapoczątkowali.

  • kynologia
  • historia
  • psy-służbowe
  • policja-państwowa
  • owczarek-alzacki
  • ii-rp
  • ii-wojna-światowa
  • katyń
Share:

🤖 Wykorzystanie sztucznej inteligencji

Grafika: w całości wygenerowana przez sztuczną inteligencję (treść syntetyczna; przedstawione osoby nie są rzeczywiste).
Tekst: przygotowany z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.

🩺 Niniejszy artykuł ma charakter informacyjno-edukacyjny i nie zastępuje konsultacji z lekarzem weterynarii. W razie wątpliwości co do stanu zdrowia psa skontaktuj się z lekarzem weterynarii; również w przypadku problemów behawioralnych warto skontaktować się z certyfikowanym behawiorystą.

⚖️ Informacja prawna

Treści na stronie mają charakter informacyjny i nie stanowią porady prawnej. Jeżeli Twoja sprawa wymaga oceny prawnej, rozważ konsultację z profesjonalistą — lista prawników.

Powrót do bloga

Powiązane artykuły

Zobacz wszystkie artykuły »