· Monika Ślusarczyk · Prawo · 5 min czytania
Natychmiastowe odebranie agresywnego psa: co zmienia projekt ustawy z 2026 roku?
Poseł Kacper Płażyński złożył projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, który daje prokuratorom uprawnienie do odebrania agresywnego psa i zakazuje jego dalszej adopcji. Wyjaśniam, co ta propozycja oznacza dla opiekunów.
Obraz wygenerowany przez sztuczną inteligencję27 sierpnia 2026 roku na konferencji prasowej w Sejmie poseł Kacper Płażyński — razem z inicjatywą „Stop agresji psów” — zaprezentował projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt (informacja na podstawie doniesień Rzeczpospolitej i Portalu Samorządowego z 27 sierpnia 2026 r.). Propozycja dotyczy sytuacji, na którą polskie prawo od lat nie ma dobrej odpowiedzi: co zrobić z psem, który atakuje ludzi i inne zwierzęta, ale którego właściciel formalnie nie znęca się i nie zaniedbuje? Jako behawiorystka śledzę ten temat od dawna — i ten projekt ustawy naprawdę warto rozumieć.
Dlaczego obecne przepisy nie wystarczają?
Polskie prawo zna mechanizm odebrania zwierzęcia właścicielowi — reguluje to art. 7 ustawy o ochronie zwierząt. Problem w tym, że dotyczy on przypadków znęcania się i zaniedbania: głodzenia, bicia, trzymania w nieludzkich warunkach. Jeśli właściciel o psa dba, karmi go regularnie i trzyma w odpowiednich warunkach, ale pies atakuje sąsiadów i ich zwierzęta — obecne przepisy oferują głównie kary finansowe i nakazy administracyjne.
Jak zaznaczyli autorzy projektu, grzywny za ataki agresywnego psa mogą wynosić zaledwie do 1000 zł — co w praktyce bywa niewystarczającym bodźcem, żeby właściciel podjął odpowiednie działania. Istnieje też osobny problem, na który zwracają uwagę twórcy projektu: ich zdaniem przez ostatnie kilkanaście–kilkadziesiąt lat niemożliwa jest eutanazja psa wyłącznie z powodu agresji wobec ludzi lub innych zwierząt. Pies uznany przez behawiorystę za niebezpiecznego może więc trafić do schroniska, zostać tam „ogłoszony do adopcji” i wylądować w nowej rodzinie — która nic o jego historii nie wie.
Justyna Oleś-Bernacka z inicjatywy „Stop agresji psów” — według relacji Rzeczpospolitej z 27 sierpnia 2026 r. — wskazała, że taki pies może przebywać w dowolnej przestrzeni publicznej bez żadnych trwałych ograniczeń prawnych.
Co konkretnie proponuje projekt ustawy?
Projekt zakłada, że prokurator zyska uprawnienie do wydania postanowienia o odebraniu agresywnego psa jego właścicielowi. Zanim do tego dojdzie, musi zasięgnąć opinii jednego z dwóch ekspertów:
- biegłego behawiorysty zwierząt, lub
- powiatowego lekarza weterynarii.
Po odebraniu pies trafia do schroniska dla zwierząt albo do wyspecjalizowanej organizacji, która się takimi zwierzętami zajmuje. I tu pojawia się kluczowy element: taki pies nie może być ponownie adoptowany. Zakaz adopcji ma być trwały.
Projekt koncentruje się na przypadkach, gdy pies atakuje nieprowokowany — zarówno ludzi, jak i słabsze zwierzęta. Twórcy projektu wskazują na lukę, która — według słów Płażyńskiego — nie chroni ofiar ataków od co najmniej 2006 roku.
📌 Zapamiętaj: Projekt ustawy to na razie propozycja legislacyjna, nie obowiązujące prawo. Żeby stał się prawem, musi przejść przez Sejm, Senat i uzyskać podpis Prezydenta. Śledź dalszy przebieg prac.
Prokurator i behawiorysta — jak wyglądałoby postępowanie?
Projekt nie opisuje jeszcze szczegółowego trybu procesowego, ale zarysowana procedura wygląda następująco:
- Zgłoszenie zdarzenia — atak psa, skarga do prokuratury lub policji.
- Opinia eksperta — prokurator zleca ocenę behawiorystę lub powiatowemu lekarzowi weterynarii.
- Postanowienie prokuratora — decyzja o odebraniu lub pozostawieniu psa.
- Umieszczenie psa — schronisko lub specjalistyczna organizacja.
- Zakaz adopcji — pies nie wraca do obrotu adopcyjnego.
Jako behawiorystka cieszę się, że projekt wprost wskazuje biegłego behawiorystę jako eksperta uprawnionego do oceny. Ocena agresji u psa wymaga kompetencji z zakresu etologii i psychologii zwierząt — nie tylko medycyny weterynaryjnej. To ważne rozróżnienie, które projekt respektuje.
Czego projekt na razie nie reguluje?
Przy każdej nowej propozycji legislacyjnej warto patrzeć nie tylko na to, co jest, ale też na to, czego jeszcze brakuje. Projekt zaprezentowany na konferencji nie odpowiada na kilka ważnych pytań:
- Jak definiuje „agresję”? Czy wystarczy jeden incydent, czy potrzebna jest historia ataków? Czy liczy się agresja obronna?
- Czy właściciel może się odwołać? Postanowienie prokuratorskie jest aktem proceduralnym — nie wiadomo jeszcze, jaka jest ścieżka odwoławcza.
- Co z psami ze schronisk? Czy zakaz adopcji dotyczy tylko psów odebranych w tym trybie, czy będzie retrospektywny?
- Kto ponosi koszty utrzymania psa po odebraniu — państwo czy właściciel?
- Czy istnieje możliwość rehabilitacji? Projekt wprost zakazuje adopcji, ale nie wspomina o programach oceny i resocjalizacji psów agresywnych. Czy każdy odebrany pies trafia na zawsze do schroniska?
To otwarte pytania, które pojawią się podczas prac komisji sejmowej. Opiekunowie psów powinni śledzić dalszy przebieg legislacji.
Co to oznacza dla opiekuna odpowiedzialnego psa?
Jeśli masz psa, który nigdy nikogo nie zaatakował — projekt bezpośrednio Cię nie dotyczy. Jednak warto pamiętać o kilku rzeczach:
Dla opiekunów psów z tendencjami reaktywnymi: projekt podkreśla, jak ważna jest profilaktyka. Pies z historią incydentów bez odpowiedniej pracy behawiorystycznej zwiększa ryzyko poważnych konsekwencji — zarówno dla innych, jak i dla siebie.
Jeśli jesteś ofiarą ataku cudzego psa: już teraz możesz złożyć zawiadomienie do prokuratury lub policji. Jakie mechanizmy prawne wchodzą w grę i czego możesz oczekiwać — to zależy od okoliczności; warto skonsultować się z adwokatem lub radcą prawnym. Więcej o odpowiedzialności opiekuna za psa, który pogryzł innego psa, znajdziesz w artykule Pies pogryzł innego psa — co grozi opiekunowi i czy OC to pokryje?.
Dla opiekunów ras z listy agresywnych: warto zapoznać się z istniejącymi już obowiązkami prawnymi — opisuję je szczegółowo w artykule Pies z listy ras uznanych za agresywne — czego wymaga prawo od opiekuna?.
Podsumowanie
- Projekt ustawy (sierpień 2026) daje prokuratorom prawo odebrania agresywnego psa po konsultacji z behawiorystą lub lekarzem weterynarii.
- Odebrany pies trafia do schroniska lub specjalistycznej organizacji i nie może być ponownie adoptowany.
- Projekt ma wypełnić lukę istniejącą od lat: pies niebezpieczny dla otoczenia, ale niebędący ofiarą zaniedbania, dziś wraca do obrotu adopcyjnego.
- Procedura, definicja agresji i prawa właściciela do odwołania — to kwestie, które muszą doprecyzować prace komisji.
- To nadal projekt, nie obowiązujące prawo. Jeśli masz konkretne obawy prawne dotyczące swojego psa lub ataku, z którym masz do czynienia — skonsultuj się z adwokatem lub radcą prawnym.
Projekt Płażyńskiego nie jest rozwiązaniem doskonałym, ale otwiera ważną rozmowę. Od lat jako behawiorystka obserwuję, że polskie prawo ma kłopot z kategoriami pośrednimi — pies zadbany, ale niebezpieczny to wyzwanie, które do tej pory przepisy odsyłały w pustkę. Dobrze, że ktoś w końcu próbuje to zmienić. Jak zmieni — zobaczymy w trakcie prac sejmowych.
- agresywny pies
- projekt ustawy
- odebranie psa
- prokurator
- behawiorysta
- ochrona zwierząt
- przepisy 2026
🤖 Wykorzystanie sztucznej inteligencji
Grafika: w całości wygenerowana przez sztuczną inteligencję (treść syntetyczna; przedstawione osoby nie są rzeczywiste).
Tekst: przygotowany z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.
🩺 Niniejszy artykuł ma charakter informacyjno-edukacyjny i nie zastępuje konsultacji z lekarzem weterynarii. W razie wątpliwości co do stanu zdrowia psa skontaktuj się z lekarzem weterynarii; również w przypadku problemów behawioralnych warto skontaktować się z certyfikowanym behawiorystą.
⚖️ Informacja prawna
Treści na stronie mają charakter informacyjny i nie stanowią porady prawnej. Jeżeli Twoja sprawa wymaga oceny prawnej, rozważ konsultację z profesjonalistą — lista prawników.
