· Monika Ślusarczyk · Prawo · 5 min czytania
Ustawa o patostreamingu: nagranie znęcania się nad zwierzęciem może teraz kosztować 3 lata więzienia
Sejm i Senat uchwaliły art. 255b Kodeksu karnego penalizujący publiczne udostępnianie w internecie nagrań z przemocą wobec zwierząt. Sprawdź, co grozi patostreamerowi i co to zmienia w praktyce dla opiekunów psów.

Filmy z bicia psów, głodzenia zwierząt i innego okrucieństwa — coraz częściej wrzucane do sieci przez osoby zarabiające na szoku i oglądalnościach — od teraz mają konkretne konsekwencje karne. 25 czerwca 2026 roku Senat bez poprawek przyjął nowelizację Kodeksu karnego, która tworzy nowy art. 255b penalizujący publiczne udostępnianie takich nagrań. Ustawa czeka już tylko na podpis Prezydenta.
Co się stało 25 czerwca 2026?
Senat przyjął bez poprawek ustawę nowelizującą Kodeks karny, głosując 52 za, 26 przeciw i ani jednym głosem wstrzymanym. Wcześniej, 11 czerwca 2026 roku, Sejm uchwalił ją zdecydowaną większością: 419 posłów za, 19 przeciw, 1 wstrzymał się.
Projekt jest wynikiem połączenia inicjatyw poselskich z obu stron sceny politycznej — co samo w sobie jest rzadkością. Ustawa trafia teraz na biurko Prezydenta Karola Nawrockiego, który ma 21 dni na podpisanie lub zawetowanie.
Jeśli ustawa zostanie podpisana, wchodzi w życie 30 dni od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.
Czym jest patostreaming i dlaczego dotyczy opiekunów psów?
Patostreaming to transmitowanie lub nagrywanie i upublicznianie treści patologicznych — przemocy, upokarzania, znęcania się nad ludźmi i zwierzętami — po to, żeby zdobywać wyświetlenia, subskrypcje i datki od widzów. W Polsce od lat krąży w sieci wiele takich materiałów: psy bite, wrzucane w niebezpieczne sytuacje, głodzone lub dręczone na żywo przed kamerą.
Dotychczas polskie prawo nie miało przepisu, który bezpośrednio uderzałby w udostępnianie takich nagrań jako odrębne przestępstwo. Sprawca znęcania odpowiadał za sam czyn z art. 35 ustawy o ochronie zwierząt — ale osoba, która nagrała to i zarobiła na wideo, była o wiele trudniejsza do pociągnięcia do odpowiedzialności. To się zmienia.
Nowy art. 255b Kodeksu karnego — co dokładnie zakazuje?
Nowy przepis penalizuje publiczne rozpowszechnianie w sieci teleinformatycznej — przez transmisję na żywo lub udostępnianie nagrania — treści przedstawiających:
- znęcanie się nad zwierzęciem lub zabicie zwierzęcia,
- popełnienie przestępstwa godzącego w dobra osobiste (np. pobicia ludzi),
- poniżające traktowanie innej osoby.
Kluczowe znamię: cel korzyści majątkowej lub osobistej. Przepis nie dotyczy każdego, kto jednorazowo podepnie filmik — celuje w patostreamerów zarabiających na takich materiałach. Korzyść to nie tylko pieniądze: obejmuje też wzrost zasięgu, oglądalność i zdobywanie popularności.
„Znęcanie nad zwierzęciem” to pojęcie zdefiniowane w art. 6 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt — obejmuje zadawanie bólu, przetrzymywanie w złych warunkach, głodzenie, zmuszanie do walki i wiele innych zachowań. O tym, jak polskie sądy interpretują tę definicję w konkretnych przypadkach, pisałam przy okazji wyroku w Strzelinie o zaniedbaniu jako znęcaniu.
📌 Zapamiętaj: Przepis nie ogranicza się do psów — dotyczy wszystkich zwierząt. Pies, kot, królik, ptak — każde z nich jest objęte ochroną.
Kara: do 3 lat więzienia
Za udostępnianie treści z przemocą wobec zwierząt w celu osiągnięcia korzyści grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat.
Jeśli materiały zawierają treści z udziałem małoletnich, kara jest surowsza: od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Dla porównania — samo znęcanie nad zwierzęciem (art. 35 ust. 1a u.o.z.) zagrożone jest karą do 3 lat, a znęcanie ze szczególnym okrucieństwem — od 3 miesięcy do 5 lat. Zasady wymiaru kar za wyrok skazujący w takich sprawach opisywałam przy okazji sprawy z Radomska, gdzie trzech mężczyzn skazano na kary od 2 do 2,5 roku pozbawienia wolności za zabicie dwóch psów.
⚠️ Uwaga: Nowy art. 255b nie zastępuje art. 35 u.o.z. — one działają równolegle. Patostreamer, który sam znęca się nad psem i to nagrywa dla zysku, może odpowiadać z obu przepisów jednocześnie.
Kiedy nagranie jest legalne? — wyłączenia z przepisu
Ustawa jasno wylicza przypadki, w których przepis nie ma zastosowania. Wyłączeniom podlega działalność:
- artystyczna — filmy dokumentalne i fabularne ze scenami przemocy wobec zwierząt,
- edukacyjna — materiały szkoleniowe dla behawiorystów, weterynarzy, schronisk,
- prasowa i informacyjna — reportaże z interwencji i dziennikarstwo śledcze,
- naukowa — nagrania do badań i publikacji akademickich,
- w celu ochrony interesu publicznego — dokumentowanie zaniedbań na potrzeby organów ścigania.
Wolontariusze fundacji ochrony zwierząt nagrywający interwencje i przekazujący materiały policji lub inspekcji weterynaryjnej mieszczą się w wyłączeniu — o ile nie zarabiają bezpośrednio na samych nagraniach.
💡 Podpowiedź: Jeśli chcesz się podzielić nagraniem przemocy w celu identyfikacji sprawcy, zrób to przez oficjalne kanały — prokuratury, policji, fundacje ochrony zwierząt — a nie przez publiczne wrzucenie do mediów społecznościowych z hashtagami. To bezpieczniejsze i skuteczniejsze.
Co to zmienia w praktyce?
Kilka rzeczy, które warto zapamiętać jako opiekun psa:
Zgłaszanie nagrań organom ścigania — w pełni legalne i pożądane. Jeśli trafisz na wideo ze znęcaniem, opisz je policji lub prokuraturze, przekaż link do materiału. Nie musisz go pobierać ani udostępniać.
Udostępnianie w mediach społecznościowych z wezwaniem do identyfikacji sprawcy — mieści się w wyłączeniu informacyjnym, jeśli robisz to bez zarobkowania na kliknięciach. Jednak zawsze warto się zastanowić, czy nagłośnienie medialne rzeczywiście pomaga sprawie, czy tylko nakręca wiralność.
Komentowanie i pisanie o przypadkach znęcania bez dołączania nagrania — nie jest objęte tym przepisem w ogóle.
Platformy, nie tylko twórcy — nowy przepis może też być podstawą do żądania usunięcia treści przez serwisy internetowe, choć szczegóły egzekucji wobec zagranicznych platform to osobna kwestia.
Podsumowanie
- 11 czerwca 2026 — Sejm uchwalił ustawę (419 za, 19 przeciw, 1 wstrzym.).
- 25 czerwca 2026 — Senat przyjął bez poprawek (52 za, 26 przeciw).
- Nowy art. 255b KK zakazuje publicznego udostępniania nagrań ze znęcaniem nad zwierzętami lub ich zabijaniem, jeśli sprawca robi to w celu korzyści majątkowej lub osobistej.
- Kara: do 3 lat pozbawienia wolności; dla treści z małoletnimi: 3 miesiące – 5 lat.
- Wyłączenia obejmują działalność artystyczną, edukacyjną, prasową, naukową i ochronę interesu publicznego.
- Przepis celuje w patostreamerów zarabiających na szoku — nie w fundacje i wolontariuszy dokumentujących zaniedbania.
- Ustawa wchodzi w życie 30 dni od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw — czeka na podpis Prezydenta Nawrockiego (21 dni).
Jeśli sprawa dotyczy Cię osobiście — napisz do mnie na Facebooku PsiAdwokat.pl.
Niniejszy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny i nie stanowi porady prawnej. Autorka nie jest radcą prawnym ani adwokatem. W indywidualnych sprawach warto skonsultować się z prawnikiem.
- patostreaming
- ustawa
- kodeks karny
- znecanie nad zwierzetami
- nagrania przemoc
- prawo
- internet
- ochrona zwierzat
⚖️ Informacja prawna
Treści na stronie mają charakter informacyjny i nie stanowią porady prawnej. Jeżeli Twoja sprawa wymaga oceny prawnej, rozważ konsultację z profesjonalistą — lista prawników.
