· Monika Ślusarczyk · Prawo · 6 min czytania
Sąd uniewinnił dogoterapeutę z Długiej — co ten wyrok mówi o psach w przestrzeni publicznej?
Przez lata Gaweł Gerszewski i jego psy pracowali terapeutycznie na ul. Długiej w Gdańsku. Straż Miejska zakwestionowała tę działalność. Sąd Okręgowy prawomocnie uniewinnił dogoterapeutę. Wyjaśniam, co dokładnie rozstrzygał sąd i dlaczego ten wyrok ma znaczenie.

Sprawa Gawła Gerszewskiego — dogoterapeuty od lat obecnego z psami na ul. Długiej w Gdańsku — zakończyła się prawomocnym wyrokiem uniewinniającym. Sąd Rejonowy oddalił zarzuty, a Sąd Okręgowy utrzymał ten wyrok w mocy, oddalając apelację Straży Miejskiej. Kluczowe uzasadnienie sądu: brak szkodliwości społecznej. Wiem, że ta sprawa wzbudzała emocje po obu stronach. Warto zrozumieć, co tak naprawdę sąd rozstrzygał — bo wyrok mówi coś ważnego o tym, jak polskie prawo patrzy na niekomercyjną działalność z psami w przestrzeni publicznej.
Kto to jest Gaweł Gerszewski i co robił na Trakcie Królewskim?
Gerszewskiego i jego psy od lat można było spotkać na ul. Długiej w Gdańsku — jednej z najbardziej reprezentacyjnych ulic Trójmiasta. Prowadził tam działalność związaną z dogoterapią: psy miały kontakt z przechodniami, dziećmi, seniorami. Mówił o tym jako o pracy edukacyjnej i terapeutycznej.
Tło sprawy jest emocjonalne z kilku powodów. Jeszcze przed jej rozstrzygnięciem pożar pochłonął pięć psów Gerszewskiego. Wielu gdańszczan zbierało na odbudowę jego działalności. To wszystko sprawiło, że kiedy Straż Miejska zakwestionowała jego pracę na ul. Długiej, reakcje środowiska miłośników zwierząt były żywe.
Warto jednak oddzielić emocje od pytania prawnego — bo to pytanie prawne jest dla nas, opiekunów psów, naprawdę ważne.
Zarzut: zajęcie pasa drogowego bez wymaganego zezwolenia
Straż Miejska zarzuciła Gerszewskiemu zajęcie pasa drogowego. Zanim wytłumaczę, na czym polega ten zarzut, krótka definicja.
Zgodnie z art. 4 pkt 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz.U.2025.0.889 t.j.) pas drogowy to:
wydzielony liniami rozgraniczającymi grunt wraz z przestrzenią nad i pod jego powierzchnią, w którym jest lub będzie usytuowana droga
W praktyce obejmuje to nie tylko jezdnię, ale i chodniki, pasy zieleni przy drodze, całą wydzieloną przestrzeń należącą do drogi publicznej.
Art. 40 ust. 1 tej samej ustawy stanowi:
Zajęcie pasa drogowego na cele niezwiązane z budową, przebudową, remontem, utrzymaniem i ochroną dróg wymaga zezwolenia zarządcy drogi, wydanego w drodze decyzji administracyjnej.
Zarządcą drogi dla ul. Długiej w Gdańsku jest Miasto Gdańsk.
Straż Miejska uznała, że Gerszewski zajmował pas drogowy bez takiego zezwolenia i przekazała sprawę do sądu, ponieważ Gerszewski nie zgodził się z przedstawionymi mu zarzutami.
⚠️ Uwaga: Nie każde przebywanie w pasie drogowym wymaga zezwolenia. Chodzi o zajęcie go „na prawach wyłączności” lub w sposób, który ingeruje w normalne użytkowanie drogi. Sporadyczne korzystanie z chodnika przez przechodnia — w tym osobę z psem — nie wymaga żadnego zezwolenia.
Gerszewski: to nie handel, to terapia i edukacja
Gerszewski konsekwentnie argumentował, że jego działalność nie miała charakteru zarobkowego. Wskazywał, że chodzi o edukację, pracę z psami i dogoterapię — nie o prowadzenie działalności handlowej w pasie drogowym. Przez cały czas trwania postępowania podkreślał, że jego celem jest praca na rzecz dobrostanu ludzi i zwierząt, a nie generowanie zysku.
To rozróżnienie okazało się kluczowe dla rozstrzygnięcia sądu.
Dwa wyroki, ta sama odpowiedź: uniewinnienie
Sąd Rejonowy uniewinnił Gerszewskiego od zarzutów. Straż Miejska złożyła apelację. Sąd Okręgowy utrzymał wyrok w mocy — sprawa zakończyła się więc prawomocnym uniewinnieniem.
Jak wynikało z relacji trojmiasto.pl z lipca 2026 roku, głośna sprawa zakończyła się bez echa — wielu obserwatorów poznało zarzuty, ale nie doczekało wiadomości o finale.
Kluczowy argument sądu: brak szkodliwości społecznej
Centralna teza uzasadnienia to brak szkodliwości społecznej działalności Gerszewskiego.
To pojęcie jest fundamentalne w polskim prawie wykroczeń. Nawet jeśli czyn formalnie narusza jakiś przepis, sąd bada, czy naruszenie to jest szkodliwe dla społeczeństwa. Jeśli sąd stwierdza, że szkodliwość jest znikoma lub jej brak — czyn nie może być podstawą do ukarania.
W tym przypadku sąd — zarówno w pierwszej, jak i w drugiej instancji — uznał, że obecność Gerszewskiego z psami na ul. Długiej, nawet jeśli formalnie wpisywała się w definicję zajęcia pasa drogowego, nie wiązała się ze społeczną szkodą. Działalność miała charakter edukacyjny i terapeutyczny, nie blokowała przestrzeni dla innych i nie naruszała porządku publicznego w sposób, który uzasadniałby reakcję karną.
📌 Zapamiętaj: Brak formalnego zezwolenia nie oznacza automatycznie wykroczenia. Sąd ocenia, czy naruszenie przepisu wiązało się z rzeczywistą szkodą społeczną. Edukacyjny, niekomercyjny charakter działalności może mieć znaczenie dla tej oceny.
Co to oznacza dla opiekunów psów i organizacji zajmujących się dogoterapią?
Wyrok nie tworzy prawa powszechnie obowiązującego — każda sprawa jest rozstrzygana indywidualnie. Nie można z niego wyciągać wniosku, że odtąd każda działalność z psami w przestrzeni publicznej jest automatycznie dozwolona bez zezwoleń.
Jednak kilka wniosków jest moim zdaniem rozsądnych:
- Charakter działalności ma znaczenie. Działalność niekomercyjna, edukacyjna i terapeutyczna jest oceniana inaczej niż regularna działalność gospodarcza w pasie drogowym.
- Brak szkody społecznej chroni przed odpowiedzialnością. Jeśli Twoja aktywność z psem nie blokuje przestrzeni, nie przeszkadza innym i ma wyraźnie edukacyjny lub charytatywny cel, argument o braku szkodliwości społecznej ma podstawy.
- Zezwolenie daje pewność. Jeśli planujesz regularną, zorganizowaną działalność z psami w przestrzeni publicznej — nawet niekomercyjną — warto rozważyć uzyskanie stosownego zezwolenia od zarządcy drogi. To eliminuje ryzyko sporu, zanim dojdzie do postępowania.
Dogoterapia w Polsce: działalność bez specjalnych przepisów
Polskie prawo nie reguluje dogoterapii jako osobnej kategorii działalności. Nie istnieje ustawa ani rozporządzenie, które definiowałoby dogoterapię, określało wymagania wobec psów terapeutycznych lub precyzowało, w jakich przestrzeniach można ją prowadzić.
To oznacza, że dogoterapeuci działają w ogólnych ramach prawa — tak jak każda inna aktywność w przestrzeni publicznej. Jeśli ciekawi Cię, czym jest dogoterapia od strony naukowej i jakie efekty terapeutyczne daje, więcej znajdziesz w artykule o psach terapeutycznych i badaniach JAMA. Dla porównania warto też pamiętać, że psy asystujące — w odróżnieniu od psów terapeutycznych — mają w Polsce szczególny status prawny, o którym pisałam przy okazji praw psów asystujących w miejscach publicznych.
Podsumowanie
- Gaweł Gerszewski, dogoterapeuta działający od lat na ul. Długiej w Gdańsku, został prawomocnie uniewinniony od zarzutów zajęcia pasa drogowego.
- Sąd Rejonowy wydał wyrok uniewinniający, Sąd Okręgowy utrzymał go w mocy po apelacji Straży Miejskiej.
- Kluczowe uzasadnienie: brak szkodliwości społecznej — działalność Gerszewskiego miała charakter edukacyjny i terapeutyczny, nie zarobkowy.
- Art. 40 ust. 1 ustawy o drogach publicznych wymaga zezwolenia na zajęcie pasa drogowego, ale sąd ocenia też rzeczywistą szkodę społeczną czynu.
- Wyrok nie zmienia prawa — każda sprawa jest rozstrzygana indywidualnie. Warto pamiętać o możliwości uzyskania zezwolenia, jeśli planujesz regularne, zorganizowane aktywności z psami w przestrzeni publicznej.
- Dogoterapia nie ma w Polsce własnych regulacji prawnych — psy terapeutyczne działają w ogólnych ramach prawa.
Ta sprawa jest dla mnie ciekawym przykładem tego, jak sądy potrafią dostrzec różnicę między formalnym naruszeniem przepisu a realną szkodą dla społeczeństwa. Gerszewski i jego psy przez lata dawali wartość gdańszczanom. Cieszę się, że polskie sądy to dostrzegły.
- dogoterapia
- przestrzeń publiczna
- wyrok sądu
- pas drogowy
- terapia z psem
- Gdańsk
- straż miejska
🤖 Wykorzystanie sztucznej inteligencji
Grafika: w całości wygenerowana przez sztuczną inteligencję (treść syntetyczna; przedstawione osoby nie są rzeczywiste).
Tekst: przygotowany z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.
🩺 Niniejszy artykuł ma charakter informacyjno-edukacyjny i nie zastępuje konsultacji z lekarzem weterynarii. W razie wątpliwości co do stanu zdrowia psa skontaktuj się z lekarzem weterynarii; również w przypadku problemów behawioralnych warto skontaktować się z certyfikowanym behawiorystą.
⚖️ Informacja prawna
Treści na stronie mają charakter informacyjny i nie stanowią porady prawnej. Jeżeli Twoja sprawa wymaga oceny prawnej, rozważ konsultację z profesjonalistą — lista prawników.
