· Monika Ślusarczyk · Ciekawostki  · 5 min czytania

Starożytne groby psów — co prehistoryczne pochówki mówią o wyjątkowej więzi z człowiekiem

Najstarszy pochówek psa ma 14 223 lata i kryje niezwykłą historię. Zęby szczeniaka z Niemiec opowiadają o opiece, jaką ludzie otaczali chorego psa tysiące lat przed piramidami.

Najstarszy pochówek psa ma 14 223 lata i kryje niezwykłą historię. Zęby szczeniaka z Niemiec opowiadają o opiece, jaką ludzie otaczali chorego psa tysiące lat przed piramidami.

W 1914 roku robotnicy wydobywający żwir w okolicach Bonn natknęli się na ludzkie kości. Okazało się, że znaleźli podwójny grób — mężczyznę i kobietę pochowanych razem. Ale w grobie były jeszcze szczątki trzeciego towarzysza: młodego psa. Przez dekady uczeni skupiali się na dwójce ludzi. Dopiero w 2018 roku zespół badaczy przyjrzał się uważnie zębom szczeniaka i odkrył coś, co zmienia nasze rozumienie relacji człowieka z psem od samego początku.

Szczenię, które nie mogło samo przeżyć

W badaniu opublikowanym w Journal of Archaeological Science Luc Janssens i współpracownicy poddali szczątki z Bonn-Oberkassel szczegółowej analizie (Janssens i in. 2018, DOI: 10.1016/j.jas.2018.01.004). Datowanie radiowęglowe wskazało wiek grobu: 14 223 ± 58 lat temu — to późny paleolit, czas kultury magdaleńskiej, gdy ludzie w Europie polowali na renifery i mamuty.

Szczenię miało około 27 tygodni. Na jego zębach widać wyraźne ślady hipoplazji szkliwa — zaburzeń odżywienia lub choroby podczas tworzenia się zębów. Badacze zidentyfikowali wzorzec charakterystyczny dla nosówki psów (canine distemper virus). Choroba ta przez kilka tygodni jest śmiertelna dla szczeniąt, jeśli nie dostaną one intensywnej opieki. Analizując kolejne warstwy szkliwa, naukowcy obliczyli, że pies musiał być chory przez co najmniej 5 tygodni.

📌 Zapamiętaj: Przeżycie nosówki przez 27-tygodniowe szczenię przed 14 223 laty oznacza jedno: ktoś celowo i wytrwale opiekował się chorym psem przez ponad miesiąc — karmił go, ogrzewał, pilnował. To najstarszy dowód na to, że relacja człowieka z psem nie była wyłącznie utylitarna.

Pies nie był potrzebny jako narzędzie łowieckie — w tym stanie był ciężarem. Mimo to ktoś poświęcił czas i zasoby, żeby go wyleczyć. A gdy pies umarł — złożono go razem z dwojgiem ludzi.

Ręka na szczeniaku: Ain Mallaha, 12 000 lat temu

Pochówek z Bonn-Oberkassel jest najstarszy, ale nie jedyny. W Ain Mallaha na terenie dzisiejszego Izraela archeolodzy odkryli grób kultury natufijskiej datowany na około 12 000 lat temu. W grobie leżał starszy mężczyzna — a jego prawa dłoń spoczywała na szczeniaku w wieku 4–6 miesięcy.

Simon Davis i François Valla opisali to odkrycie w czasopiśmie Nature w 1978 roku (Davis i Valla 1978, DOI: 10.1038/276608a0). Pozycja psa nie była przypadkowa. Mężczyzna i szczenię leżeli razem — dłoń ułożona tak, jakby chciała go przytrzymać.

Natufijczycy to jedna z pierwszych kultur, która zaczęła rezygnować z koczowniczego trybu życia na rzecz stałych osad. W tym kontekście pies towarzyszący człowiekowi — a potem chowany razem z nim — to sygnał, że więź z psem wpisała się w nowy typ wspólnoty osiadłej.

Psy z Bajkału: jedli to samo, spali w tym samym miejscu

Kilka tysięcy kilometrów od Bliskiego Wschodu, nad jeziorem Bajkał na Syberii, Robert Losey i współpracownicy przebadali szczątki psów z wczesnoneolitycznych pochówków datowanych na 7 000–8 000 lat temu (Losey i in. 2013, PLOS ONE, DOI: 10.1371/journal.pone.0063740).

Wyniki były zaskakujące. Izotopy węgla i azotu pobrane z psich kości ujawniły, że diety psów i ich opiekunów były niemal identyczne — ryby, mięso fok bajkalskich, drobne ssaki. Psy jadły z tymi samymi zasobami, co cała społeczność. Co więcej, psy grzebano wyłącznie wtedy, gdy w danej grupie ludzie sami mieli zwyczaj pochówku — w epokach, gdy ceremonialne groby były powszechne, psy dostawały własne miejsca spoczynku, często z darami grobowymi: naszyjnikami, ozdobami z rogu jelenia.

💡 Podpowiedź: Pochówki z Bajkału pojawiały się wyłącznie wśród społeczności łowców-zbieraczy — nie u grup pasterskich. Tam, gdzie pies był pracownikiem stada, nie był chowany ceremonialnie. Gdzie był towarzyszem na polowaniu i przy ognisku — tam dostawał grób.

Pochówki psów na całym świecie

Pochówek z Bonn-Oberkassel i Ain Mallaha to nie wyjątki. Darcy Morey w pracy opublikowanej w Journal of Archaeological Science (Morey 2006, DOI: 10.1016/j.jas.2005.07.009) zebrał dane z ponad 50 stanowisk archeologicznych rozsianych po całym świecie.

W Skateholm w Szwecji (7 000–6 000 lat temu) psy grzebano z porożem jelenia, w pozycjach zbliżonych do pochówków ludzkich. W Ameryce Północnej psie kości ze śladami umyślnego ułożenia odnajdywano w grobach Indian na Alasce. W Japonii psy myśliwskie z okresu Jōmon dostawały własne miejsca spoczynku w muszlowych kopcach grzebalnych (Perri 2016, Antiquity, DOI: 10.15184/aqy.2016.115).

Pochówek psa — niezależnie od kontynentu i epoki — łączy te same cechy: celowość, włożone wysiłku i symbolika. Nie są to przypadkowo zagrzebane szczątki. Są to akty, które wymagają decyzji, czasu i — prawdopodobnie — czegoś, co wyglądało jak żałoba.

Co te groby mówią o człowieku, nie o psie

Mam wrażenie, że archeologia psich pochówków częściej mówi nam o ludziach niż o psach. Pokazuje, że przez co najmniej 14 000 lat — i prawdopodobnie znacznie dłużej — pies nie był tylko narzędziem. Był kimś, kogo warto było opłakiwać.

Genetycy szukają odpowiedzi na pytanie, kiedy doszło do udomowienia. Na ten temat pisałam wcześniej w artykule o badaniach DNA starożytnych szczątków psów. Archeolodzy zadają inne pytanie: jak wyglądała ta relacja po tym, jak już do niej doszło. Groby mówią: wyglądała jak przyjaźń. Taka, której nie trzeba tłumaczyć — bo jest widoczna w ułożeniu dłoni na sierści.

Historia Hachiko, który czekał na właściciela na stacji przez 9 lat, albo psów, które w czasach nowożytnych towarzyszyły ludziom na wojnach i ekspedycjach — to kontynuacja czegoś bardzo starego. Pisałam o tym przy okazji historii jednego z najsłynniejszych psów świata.

Podsumowanie

  • Bonn-Oberkassel (Niemcy, 14 223 lat temu): szczenię przeżyło nosówkę dzięki wielotygodniowej opiece człowieka — potem zostało pochowane razem z dwojgiem ludzi.
  • Ain Mallaha (Izrael, ~12 000 lat temu): starszy mężczyzna pochowany z dłonią spoczywającą na szczeniaku — jeden z pierwszych dowodów na emocjonalną więź pochówkową.
  • Bajkał (Syberia, 7 000–8 000 lat temu): psy jadły to samo co ich opiekunowie i były grzebane jak towarzysze — z darami grobowymi.
  • Analiza Moreya (2006): pochówki psów odnajdywane są na wszystkich kontynentach, w ponad 50 miejscach, od epoki kamienia po wczesną historię.
  • Ceremonialny pochówek psa pojawia się wyłącznie tam, gdzie pies był towarzyszem — nie tam, gdzie był wyłącznie narzędziem pracy.
  • Więź człowiek-pies nie jest wynalazkiem epoki przemysłowej ani miejskich mieszkań — sięga co najmniej późnego paleolitu.
  • Twój pies dziedziczy 14 000 lat wspólnej historii z człowiekiem. Te groby są jej najstarszym dokumentem.
  • historia psów
  • archeologia
  • udomowienie
  • prehistoria
  • nauka
  • więź z psem
  • Bonn-Oberkassel
Share:

🤖 Wykorzystanie sztucznej inteligencji

Grafika: w całości wygenerowana przez sztuczną inteligencję (treść syntetyczna; przedstawione osoby nie są rzeczywiste).
Tekst: przygotowany z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.

🩺 Niniejszy artykuł ma charakter informacyjno-edukacyjny i nie zastępuje konsultacji z lekarzem weterynarii. W razie wątpliwości co do stanu zdrowia psa skontaktuj się z lekarzem weterynarii; również w przypadku problemów behawioralnych warto skontaktować się z certyfikowanym behawiorystą.

⚖️ Informacja prawna

Treści na stronie mają charakter informacyjny i nie stanowią porady prawnej. Jeżeli Twoja sprawa wymaga oceny prawnej, rozważ konsultację z profesjonalistą — lista prawników.

Powrót do bloga

Powiązane artykuły

Zobacz wszystkie artykuły »