· Monika Ślusarczyk · Ciekawostki · 5 min czytania
Psy na tropie zagrożonych gatunków — jak conservation detection dogs zmieniają ochronę przyrody
Border collie Jessie pomogła odnaleźć kreta niewidzianego od 87 lat. Springer spaniel Freya wywęsza traszki pod ziemią. Conservation detection dogs to psy, które ratują gatunki na skraju wyginięcia — i nauka właśnie zaczęła to dokumentować.
Obraz wygenerowany przez sztuczną inteligencjęGiną po cichu. Nie trafiają na pierwsze strony gazet, nie powodują demonstracji. Gatunki zagrożone wyginięciem znikają często bez żadnego świadka — bo żyją w glebie, w gęstych lasach, w miejscach, gdzie człowiek rzadko dociera. Tradycyjne metody monitorowania przyrody — kamery pułapkowe, nocne inspekcje, wzrokowe przeszukiwanie terenu — mają swoje granice. Coraz częściej te granice przekraczają psy.
Czym są conservation detection dogs?
Conservation detection dogs to psy wyszkolone specjalnie do wykrywania śladów biologicznych dzikich zwierząt — kału, moczu, sierści, a nawet żywych osobników ukrytych pod ziemią. Jako behawiorystka od lat obserwuję, jak psi węch jest przez badaczy sukcesywnie odkrywany na nowo. Ale skala tego, co udokumentowała nauka w ciągu ostatnich kilku lat, robi wrażenie nawet na mnie.
Jessie i kret niewidziany od 87 lat
W 2023 roku zespół z Endangered Wildlife Trust i Uniwersytetu w Pretorii wyruszył na poszukiwanie kreta złotego De Wintona (Cryptochloris wintoni) — stworzenia, które nie było potwierdzone naukowo od 1936 roku. Osiemdziesiąt siedem lat nieobecności. Część badaczy zakładała, że gatunek po prostu wyginął.
Zabrali ze sobą border collie o imieniu Jessie.
Metodologia była elegancka w swojej prostocie. Jessie była wyszkolona na zapachu innych, znanych gatunków kretek złotych. Kiedy napotykała tropy, których nie rozpoznawała — to był sygnał. Bo brak rozpoznania przy tak specyficznym, rzadkim zapachu mógł oznaczać tylko jedno: ten kret jest inny.
Zespół zebrał ponad sto próbek piasku z okolic Port Nolloth, gdzie pies sygnalizował obecność. Analizy eDNA (środowiskowego DNA) potwierdziły: to kret De Wintona. Pierwsza naukowa dokumentacja od niemal dziewięćdziesięciu lat. Co więcej — w tych samych próbkach znaleziono ślady kreta Van Zyela (Chrysochloris vanzyeli), niespotykanego od osiemnastu lat. Jeden psi nos, dwa odkrycia naraz.
Badanie Mynhardt i współpracowników ukazało się w Biodiversity and Conservation (DOI: 10.1007/s10531-023-02728-2).
Freya i traszka pod dwudziestoma centymetrami gleby
Inny gatunek, inny kraj, ten sam mechanizm. Traszka grzebieniasta (Triturus cristatus) jest ściśle chroniona w Wielkiej Brytanii. Problem w tym, że zimuje pod ziemią — i żeby sprawdzić, czy traszki są obecne na terenie planowanej inwestycji, inspekcja musi się odbywać nocą, mozolnie, z latarką.
Naukowcy z University of Salford postanowili sprawdzić, czy english springer spaniel o imieniu Freya poradziłaby sobie lepiej. Wyniki, opublikowane w czerwcu 2023 w PLOS ONE (DOI: 10.1371/journal.pone.0285084), były jednoznaczne: Freya wykrywała traszki z czułością co najmniej 87 procent i potrafiła to robić przez warstwę gleby sięgającą dwudziestu centymetrów.
Kiedy wiem, jak działa psi nos i jego zdolność termorecepcji na odległość, nie jestem zaskoczona. Ale widzieć to potwierdzone danymi ilościowymi — wciąż robi wrażenie. Konsekwencje praktyczne są realne: opóźnienia budowlane spowodowane inspekcją traszek generują w Wielkiej Brytanii wielomilionowe koszty. Pies, który przeprowadza tę samą inwentaryzację szybciej, taniej i bez stresu dla zwierząt, to argument, który coraz trudniej ignorować przy planowaniu standardów inspekcji.
Afrykańskie dzikie psy w Namibii
Afrykański dziki pies (Lycaon pictus) jest klasyfikowany przez IUCN jako gatunek zagrożony. Żyje w krajobrazach zdominowanych przez człowieka, z dala od obszarów chronionych, i trudno go monitorować tradycyjnymi metodami — jest zbyt rzadki i zbyt ruchliwy dla sieci kamer pułapkowych.
Badanie Hofmanna i współpracowników z 2025 roku, opublikowane w Ecology & Evolution (DOI: 10.1002/ece3.71703), wysłało psy detekcyjne w rejon Namibii. W czternastu dniach ekspedycji, przeszukując ponad dwa tysiące trzysta kilometrów kwadratowych, psy znalazły dwadzieścia jeden próbek kału. Analiza genetyczna potwierdziła autentyczność próbek i pozwoliła zidentyfikować konkretne osobniki.
Co istotne: kamery pułapkowe zainstalowane w tym samym terenie nie zarejestrowały miejsc znakowania, które psy odkryły. Żadna inna metoda nie dała porównywalnych wyników przy takim nakładzie czasu i środków.
Dlaczego psi nos jest tak niezastąpiony?
To pytanie zadaję sobie za każdym razem, gdy czytam takie badania. Pamięć robocza węchu psa jest fenomenalna — psy potrafią przechowywać i rozróżniać tysiące zapachów z niezwykłą precyzją. Ale to nie tylko kwestia zapamiętanego repertuaru.
Pies jest w stanie wykryć substancje w stężeniach wielokrotnie niedostępnych dla aparatury pomiarowej — i robi to w ruchu, aktywnie przeszukując teren, reagując na zmiany w czasie rzeczywistym. Kamery pułapkowe czekają. Psy szukają.
Ten sam mechanizm, który sprawia, że psy lawinowe potrafią zlokalizować człowieka pod metrami śniegu, działa tu na rzecz ochrony gatunków. Praca nosa jest ta sama. Cel — zupełnie inny.
Pies i eDNA — nowe partnerstwo naukowe
Badanie z kretami De Wintona pokazało coś, co zaczyna być wzorcem w całej dziedzinie: pies detekcyjny i analiza eDNA nie konkurują ze sobą — uzupełniają się. Pies wskazuje miejsce, gdzie warto brać próbki. eDNA potwierdza i identyfikuje gatunek molekularnie. Razem robią to, czego żadne z tych narzędzi nie osiągnęłoby samodzielnie z taką precyzją i w takim tempie.
Programy europejskie
Warto wiedzieć, że conservation detection dogs to nie tylko projekty z Afryki czy Wysp Brytyjskich. W Niemczech działa Wildlife Detection Dogs e.V. — sieć certyfikowanych zespołów monitorujących wilki, rysie i łosie. Conservation Dogs przy organizacji Wagtail UK realizuje projekty z płazami i nietoperzami. Austriackie centrum badań leśnych używa psów do wykrywania inwazyjnych szkodników, takich jak azjatycki chrząszcz długoczułkowy.
Europejskie dane porównawcze wskazują, że psy zwiększają wskaźnik wykrywalności śladów i padnięć nawet pięcio- do dziesięciokrotnie w stosunku do wizualnych inspekcji terenowych, przy jednoczesnym obniżeniu kosztów o około trzydzieści procent.
Co to mówi o psach — i o nas
Przez wieki patrzyliśmy na psy głównie przez pryzmat tego, co robią dla nas — pilnują, pomagają, asystują. Badania z conservation detection dogs każą spojrzeć na to inaczej: pies nie tylko wykonuje polecenia, ale wnosi coś, czego żadna technologia nie może zastąpić — zdolność biologiczną, ewolucyjnie szlifowaną od dziesiątek tysięcy lat.
Border collie Jessie nie była maszyną do wykrywania zapachów. Była partnerką w ekspedycji naukowej, która zmieniła to, co wiemy o gatunku na skraju wyginięcia.
Kiedy czytam takie badania, przypominam sobie po raz kolejny: to jedno z najbardziej osobliwych i fascynujących zwierząt na Ziemi. I nauka co rusz to udowadnia.
- badania naukowe
- zachowanie psa
- zdolności psa
- węch
- ciekawostki
🤖 Wykorzystanie sztucznej inteligencji
Grafika: w całości wygenerowana przez sztuczną inteligencję (treść syntetyczna; przedstawione osoby nie są rzeczywiste).
Tekst: przygotowany z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.
🩺 Niniejszy artykuł ma charakter informacyjno-edukacyjny i nie zastępuje konsultacji z lekarzem weterynarii. W razie wątpliwości co do stanu zdrowia psa skontaktuj się z lekarzem weterynarii; również w przypadku problemów behawioralnych warto skontaktować się z certyfikowanym behawiorystą.
⚖️ Informacja prawna
Treści na stronie mają charakter informacyjny i nie stanowią porady prawnej. Jeżeli Twoja sprawa wymaga oceny prawnej, rozważ konsultację z profesjonalistą — lista prawników.
