· Monika Ślusarczyk · Zdrowie · 5 min czytania
Dirofilarioza u psa — choroba przenoszona przez komary, której w Polsce nie możemy już ignorować
Dirofilarioza to choroba pasożytnicza przenoszona przez komary — obejmuje dwa gatunki nicienia różniące się miejscem bytowania i objawami. Wyjaśniam, jakie ryzyko istnieje w Polsce i jak chronić psa profilaktycznie.

Gdy myślimy o letnim zagrożeniu dla psa, w głowie pojawia się kleszcz. Ale jest jeszcze jeden wektor, który w ostatnich latach coraz śmielej zadomawia się w Polsce — zwykły komar. Przenosi dwa gatunki nicienia z rodzaju Dirofilaria, a każdy z nich lokalizuje się w innym miejscu w organizmie psa i powoduje inny obraz choroby.
Dwa gatunki, dwa zagrożenia
Dirofilarioza to nazwa zbiorcza dla chorób wywoływanych przez dwa różne nicienie:
- Dirofilaria repens — bytuje w tkance podskórnej i tkankach łącznych. W Polsce obecny endemicznie — potwierdzony u psów i u dzikich mięsożerców w kilku województwach.
- Dirofilaria immitis — robak sercowy, zamieszkujący tętnicę płucną i prawe przedsionki serca. Pochodzi z Europy Południowej, do Polski trafia przede wszystkim z importowanymi psami, choć ryzyko rodzimej transmisji rośnie.
Oba gatunki łączy jeden wspólny mechanizm: do zarażenia może dojść wyłącznie przez ukłucie komara. Żadna z form dirofilariozy nie przenosi się bezpośrednio z psa na psa ani z psa na człowieka przez kontakt. Istnieje jednak ryzyko zoonotyczne — D. repens może zarazić człowieka ukłuciami tych samych komarów, które kąsają zainfekowanego psa.
Jak pies się zaraża — komar jako jedyny wektor
Komar kąsa zarażonego psa i pobiera mikrofilarie (larwy I stadium). Wewnątrz ciała owada larwy dojrzewają do stadium inwazyjnego (L3), co wymaga odpowiedniej temperatury przez wystarczająco długi czas. Dlatego przez lata dirofilarioza kojarzyła się z Basenem Morza Śródziemnego — ciepłym i wilgotnym klimatem sprzyjającym szybkiemu rozwojowi larw w komarze.
Przy kolejnym ukłuciu infekcyjne larwy L3 przenikają przez skórę do nowego żywiciela. W ciele psa wędrują przez tkanki, dojrzewają i — zależnie od gatunku — osiedlają się albo w skórze (D. repens), albo w układzie krążenia (D. immitis). Cały cykl od ukłucia do pojawienia się dorosłych robaków trwa u psa około 6 miesięcy.
Polska nie jest już bezpieczna — co mówią badania
Przez lata dirofilarioza w Polsce kojarzyła się wyłącznie z psami sprowadzanymi z południa Europy. Najnowsze dane zmieniają ten obraz.
Badanie opublikowane w 2023 roku w Parasitology Research (DOI: 10.1007/s00436-023-07823-5) objęło 511 próbek krwi i śledzion siedmiu gatunków dzikich mięsożerców z całej Polski: wilków, lisów, borsuków, szopów, jenotów, kun leśnych i kun domowych. Wynik: DNA Dirofilaria repens wykryto w 7 z 14 województw — na Mazowszu, w Małopolsce, na Pomorzu i na Warmii i Mazurach.
Łączna ekstensywność inwazji u dzikich zwierząt wyniosła 3,13%, przy czym Mazowsze wyróżniało się najwyższym odsetkiem (8%) — spójnym z dotychczas notowaną obecnością pasożyta u psów w centralnej Polsce. Badanie potwierdziło też pierwszego zarażonego borsuka (Meles meles) w Polsce i drugiego w Europie.
Nicień rozprzestrzenia się w Europie ze Śródziemnomorza na północ i zachód: do Niemiec, Holandii, Polski, Litwy, Łotwy, Estonii i Finlandii.
📌 Zapamiętaj: Dirofilaria repens jest w Polsce endemiczna. To nie jest choroba egzotyczna zarezerwowana wyłącznie dla psów z importu.
Objawy, które powinny zaalarmować opiekuna
Obie postaci dirofilariozy mogą przez długi czas przebiegać bezobjawowo. To właśnie sprawia, że są podstępne.
Postać podskórna — Dirofilaria repens
U psów dominuje brak wyraźnych symptomów lub objawy nieswoiste:
- guzki i zgrubienia pod skórą — twarde, bezbolesne lub lekko tkliwe,
- świąd, zaczerwienienie, grudki, wyłysienia — szczególnie na grzbiecie i tułowiu,
- w ciężkich przypadkach, przy masywnym obciążeniu mikrofilariami — objawy wielonarządowe; rzadkie, ale zagrażające życiu.
Postać sercowo-płucna — Dirofilaria immitis
Wedle przeglądu Merck Veterinary Manual (zaktualizowanego w 2025 r., autorzy: Ames i Carnevale):
- większość zainfekowanych psów przez długi czas nie wykazuje żadnych objawów,
- pierwszym i najczęstszym sygnałem, gdy objawy się już pojawiają, jest kaszel,
- w zaawansowanym stadium: nietolerancja wysiłku, duszność, wzdęty brzuch (obrzęk z prawostronnej niewydolności serca), omdlenia, wyniszczenie.
⚠️ Uwaga: Brak objawów nie oznacza braku choroby. Kaszel, nagłe zmęczenie podczas spacerów czy puchnący brzuch u psa to sygnały wymagające wizyty u weterynarza — niekoniecznie dirofilarioza, ale zawsze warte sprawdzenia.
Jak wygląda diagnostyka
Diagnostykę dirofilariozy przeprowadza weterynarz. Zgodnie z wytycznymi ESCCAP GL5 (Control of Vector-Borne Diseases in Dogs and Cats, 2022), dostępnych w polskim tłumaczeniu na esccap.org:
- test Knotta — wykrywa mikrofilarie we krwi; pozwala różnicować gatunki dirofilarii,
- test antygenowy — wykrywa dorosłe samice Dirofilaria immitis; wskazany przy podejrzeniu postaci sercowej.
Oba testy uzupełniają się wzajemnie — same testy antygenowe nie wykryją D. repens ani wczesnych zakażeń D. immitis, zanim pasożyt dojrzeje do dorosłości.
Profilaktyka — kiedy i jak chronić psa
Podstawą ochrony jest stosowanie laktonów makrocyklicznych — grupy substancji czynnych (m.in. milbemycyna oksym, moksydektyna, iwermektyna), które niszczą larwy nicienia, zanim zdążą dojrzeć. ESCCAP GL5 rekomenduje podawanie profilaktyczne co miesiąc przez cały sezon aktywności komarów.
W Polsce oznacza to praktycznie od maja do września — gdy temperatury są wystarczająco wysokie, by larwy mogły rozwinąć się w ciele komara do stadium inwazyjnego.
💡 Podpowiedź: Wiele preparatów stosowanych przeciwko kleszczom i pchłom nie zawiera laktonów makrocyklicznych. Jeśli chcesz chronić psa również przed dirofilariozą, zapytaj weterynarza o preparat, który pokrywa tę ochronę.
Leczenie aktywnej infekcji D. immitis jest wymagające — wymaga specjalistycznego protokołu z melarsaminą (substancja arsenoorganiczna) i doksycykliną (antybiotyk niszczący bakterię Wolbachia żyjącą wewnątrz pasożyta i niezbędną do jego przetrwania). To kolejny powód, by skupić się na profilaktyce, zanim problem w ogóle zaistnieje.
Podsumowanie
- Dirofilarioza u psów przenosi się wyłącznie przez komary — nie przez kleszcze ani bezpośredni kontakt.
- W Polsce endemicznie obecna jest Dirofilaria repens (postać podskórna) — potwierdzona u psów i u dzikich mięsożerców (wilki, lisy, borsuki, jenoty) na Mazowszu, w Małopolsce, na Pomorzu i na Warmii i Mazurach.
- Dirofilaria immitis (robak sercowy) trafia do Polski głównie z importowanymi psami; ryzyko rodzimej transmisji rośnie.
- Obie postaci mogą przez miesiące przebiegać bezobjawowo.
- Profilaktyka laktonami makrocyklicznymi chroni przed obydwoma gatunkami — stosowana co miesiąc w sezonie komarów.
- Diagnostykę i leczenie zawsze zleca i nadzoruje weterynarz.
Podobnie jak w przypadku chorób odkleszczowych, jak babeszjoza, profilaktyka letnia nie ogranicza się do jednego preparatu. Sezon komarów to dobry moment, by porozmawiać z weterynarzem o kompleksowej ochronie przed pasożytami przenoszonymi przez owady.
- dirofilarioza
- komary
- pasożyty
- profilaktyka
- lato
- weterynarz
- pies
🤖 Wykorzystanie sztucznej inteligencji
Grafika: w całości wygenerowana przez sztuczną inteligencję (treść syntetyczna; przedstawione osoby nie są rzeczywiste).
Tekst: przygotowany z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.
🩺 Niniejszy artykuł ma charakter informacyjno-edukacyjny i nie zastępuje konsultacji z lekarzem weterynarii. W razie wątpliwości co do stanu zdrowia psa skontaktuj się z lekarzem weterynarii; również w przypadku problemów behawioralnych warto skontaktować się z certyfikowanym behawiorystą.
⚖️ Informacja prawna
Treści na stronie mają charakter informacyjny i nie stanowią porady prawnej. Jeżeli Twoja sprawa wymaga oceny prawnej, rozważ konsultację z profesjonalistą — lista prawników.
